styczeń 2015:

Od wtorku, 30 grudnia (a w niektórych sklepach od 31 grudnia, tj. od środy) można już nabyć kolejny, styczniowy, świąteczny numer "Prawdę mówiąc".

  • Jaka jest jego zawartość - patrz tekst na głównej stronie portalu.
Aktualnie nie ma żadnych nadchodzących wydarzeń.

Bolesław

W poprzednim artykule pisaliśmy już o sprawie likwidacji szkoły w Samocicach (gmina Bolesław). Wczoraj, 17 lutego odbyła się sesja Rady Gminy Bolesław, na której większość radnych (spoza Samocic) podjęła uchwałę, która stanowi początek procesu likwidacji szkoły w Samocicach. Rozgoryczeni i zdesperowani rodzice dzieci z Samocic przybyli licznie na sesję Rady Gminy Bolesław, by powstrzymać wójta Kazimierza Olearczyka oraz popierajacych go radnych od likwidacji szkoły. Mimo ostrych protestów większość radnych przyjęła jednak uchwałę, która otwiera drogę do likwidacji szkoły. Trudno zrozumieć wójta Olearczyka (mimo trudnej sytuacji ekonomicznej) oraz popierających go radnych, iż zdecydowali się na wojnę z mieszkańcami Samocic. Wydaje się, że można było jednak w drodze konsultacji społecznych wypracować jakiś kompromis w tej sprawie. Najpierw mieszkańcy Samocic chceli zorganizować referendum w sprawie likwidacji szkoły, teraz zaś chcą zorganizować referendum w sprawie.... odwołania wójta. Chyba Kazimierz Olearczyk nie liczył się z takim obrotem sprawy. Teraz wystarczy zebrać około 200 podpisów, by referendum takie do szło do skutku. Biorąc pod uwagę zdeterminowanie mieszkańców Samocic, należy liczyć się z relatywnie dużą frekwencją w tym referendum. Pozostała część gminy może w znikomym stopniu wziąć udział w referendum. Udział mieszkańców Samocic może zapewnić wystarczającą do ważności refendum frekwencję. Jaka była atmosfera na sesji Rady Gminy Bolesław i co myślą mieszkańcy Samocic o lokalnych władzach, najlepiej oddają okrzyki wznoszone w czasie obrad przez rodziców: "My chcemy sprawiedliwości!" "Robimy refendum o odwołanie wójta!" "Jak można wójtowi wierzyć?!" "Pan do dymisji powinien się podać, panie wójcie!" "Pan jest świntuch i tyle, panie wójcie!" "Wy nas gnoicie, żadne złowo Wasze jest nic warte!" "Po raz kolejny zakpiliście z nas, śmiejecie się nam w twarz!" "Nie zabierajcie nam wszystkiego!" "Ci ludzie są wściekli, to jest nie w porządku, przecież jesteśmy częścią tej gminy!" "Nie macie nad nami litości!" "W kulki będziemy se lecieli chyba!" "Wy nam pierdoły mówicie!" W naszej GALERII ZDJĘĆ prezentujemy kilkadziesiąt zdjęć z w/w sesji - trzy ostatnie galerie (ostatnia obrazuje samą sesję Rady GMiny Bolesław, przedostatnia reakcje wójta Olearczyka, zaś jeszcze wcześniejsza - inną - ładniejszą stronę sesji), zaś w naszych RELACJACH FILMOWYCH - film z tejże sesji Rady Gminy Bolesław.  
czytaj więcej...

(143 komentarzy)

Jutro, tj. w piątek, 17 lutego, o godz. 10:oo w budynku Urzędu Gminy Bolesław odbędzie się sesja Rady Gminy, w czasie której podjęta zostanie decyzja (albo nie?) o ewentualnej likwidacji szkoły w Samocicach. Każdy obywatel może wziąć udział w tej sesji. Czy mieszkańcy Samocic obronią swoją szkołę? Przypominamy nasz artykuł na ten temat sprzed kilku miesięcy, pt: "Będziemy bronić naszej szkoły !" Po ponad 100 latach funkcjonowania szkoła w Samocicach (gmina Bolesław) może przestać istnieć. Mieszkańcy nie chcą do tego dopuścić. Dzieci w Samocicach mogły uczęszczać do swej szkoły już w latach osiemdziesiątych XIX. wieku. Nauczał tu wówczas Jakub Bojko, działacz ludowy z Gręboszowa. W latach 1946-49 powstał nowy budynek szkolny, zaś w latach 90. - dzięki zaangażowaniu mieszkańców Samocic oraz finansowej pomocy rodaków z USA - powstała sala gimnastyczna. Jeszcze niedawno wójt Kazimierz Olearczyk obiecywał utrzymanie tej placówki w dotychczasowym kształcie. Położono nawet nową kostkę. Jak się jednak okazało, była to chyba tylko przedwyborcza „kiełbasa" dla elektoratu z tej wioski. Radna gminna z Samocic, Wiesława Lupa jednoznacznie ocenia plany swego rodzaju „kastracji" placówki oświatowej: „To jest chore!". Przeciwko okrojeniu szkoły do 3 klas (od września tego roku) czy też jej ewentualnej całkowitej likwidacji protestuje także sołtys Samocic i równocześnie radna Rady Gminy Bolesław, Mariola Gwóźdź. 3-osobowa reprezentacja Samocic w Radzie Gminy Bolesław nie jest w stanie obronić szkoły, jeśli pozostali radni i wójt Olearczyk będą chcieli wymazać szkołę z mapy oświatowej powiatu dąbrowskiego. Dyrektor szkoły, Maria Zwirecka uważa, iż szkoła jest ważnym elementem życia Samocic, a od względów czysto ekonomicznych ważniejsze jest przecież dobro dzieci, które dotychczas mogły w swej miejscowości pobierać naukę. Rodzice bardzo wysoko oceniają pracę nauczycieli. Andrzej Twardzik i Dorota Woźniak, której dzieci uczęszczały do szkoły w Samocicach, czarno widzą przyszłość wioski bez tej szkoły. Przypominają, że już w marcu kilkadziesiąt osób protestowało przeciwko planom likwidacji bądź ograniczenia funkcjonowania szkoły w Samocicach. Ksiądz proboszcz Zygmunt Kogut zwraca uwagę, iż tak duża wioska, jak Samocice, ma przecież także swój istotny wkład finansowy w całość budżetu gminy Bolesław i nie może być traktowana po macoszemu przez lokalne władze. Po ograniczeniu liczby klas do trzech, gdy pierwsza i druga będą połączone, trudno będzie uczyć dzieci, np. przygotowywać do Pierwszej Komunii Świętej. Nie można w taki sposób traktować prawie pół tysiąca osób. Parafia pustoszeje. Kiedyś była w Samocicach poczta. Teraz młodzież nie widzi tu dla siebie miejsca. Już obecne rozwiązanie, tj. zredukowanie placówki tylko do trzech klas nie jest najlepszym pomysłem. Jeśli szkoła zostanie całkowicie zlikwidowana, będzie jeszcze gorzej. Radni z Samocic oraz mieszkańcy wioski liczą na solidarność pozostałych członków Rady Gminy Bolesław. Nie zawsze ekonomia powinna rządzić. Podobno to człowiek jest najważniejszy, jak mawiają co cztery lata niektórzy politycy. red. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Oto komentarze:   Komentował Zygmunt08-09-201120:07 A tak dobrze pisaliscie wczesniej o naszym wójcie. Sami żeście się przekonali, że nie jest ideałem..... Komentował On08-09-201120:26 Tak dobrze pisali a teraz przestali bo już sami mają rozdwojenie jaźni i nie wiedza co dobre a co złe - prawde mówiąc Komentował on on08-09-201121:38 Co ty wygadujesz, dobrze , że to pismo pisze pozytywnie o kimś jak zaslużył i negatywnie jak jest powód. Przeciez nobody is perfect. Własnie to mi się tu podoba, że jak trzeba to Prawde mowiac "przywali", a jak jest OK , to pochwali i tak powinno być ! Komentował mietek10-09-201117:12 Właśnie w tej Gminie sprawdza się hasło wyborcze PSL CZŁOWIEK JEST NAJWAŻNIEJSZY (a dziecko ,uczeń ,mieszkaniec czy pracownik to też chyba człowiek) to hasło dotyczy tylko wybranych ,kolesiów czy pociotków bo reszta wedłóg władzy to nie ludzie (najważniejsze żeby się władzy żyło dobrze a co tam o resztę)pozamykali ,posprzedawali wszystko co się dało i dalej żadnych oszczędności ,jeszcze trochę gmina będzie licytowana taki będzie koniec bo taki gospodarz (a chfolby na 2 torby).Coście wybrali to mocie:):):) Komentował mieszkaniec14-02-201210:09 Właśnie znowu wszedł na tapetę sesij rady gminy temat zamknięcia szkoły od września. Ludzie rubcie znowu ruch powiadomcie prasę i koko się jeszcze da. Wpszyzsły piątek sesja i po ptokach. Komentował ELA14-02-201219:05 TAK DOBRZE NAM OBIECYWAŁ NASZ KOCHANY WÓJT A TERAZ ZAMYKA NAM SZKOŁĘ W SAMOCICACH.LUDZIE LUDZIE OTWÓRZCIE OCZY.MAMY PSZECIERZ JESZCZE KOŚCIÓŁ.JAK ZAMKNĄ NAM SZKOŁĘ TO JUŻ PO WSZYSTKIM.NIE BĘDZIEMY MIEĆ NAWET PARAFI.BĘDZIECIE WIDZIEĆ JAK BĘDZIEMY MUSIELI PROSIĆO WSZYSTKO BOLESŁAW OSTATNIA DECYZJA ZAPADNIE W PIĄTEK 17nastego LUTEGO.LUDZIE WEŚCIE JESZCZE ZAPROTESTUJCIE W PIĄTEK POD GMINĄ BO TO OSTATNIA NASZA GODZINA. Komentował dorota15-02-201209:52 NASZA KOCHANa sołtys na czele z radnymi i PANIĄ DYREKTOR w tej sprawie sobie dobrze śpią ...PRZEJŻYJCIE NA OCZY. Komentował on ona15-02-201211:19 BARDZO DOBRZE KTOŚ KOMENTUJE bo dosłownie tak jest nikomu na niczym nie zalezy najlepiej zamknać bo bedzie swiety spokuj . Komentował baca z Samocic15-02-201219:19 Już nigdy nie zagłosuję na obecnego wójta ,omamił nas mieszkańców obietnicami przed wyborami a teraz co wyprawia .Ludzie tracą prace a może w ramach oszczędności poszuka w swoim urzędzie pieniędzy -najlepiej niech zamknie wszystkie szkoły ,urzędy i posadzi buraki ,może w innej gminie będzie nam lepiej .Jak taki człowiek może chodzić do kościoła i może spokojnie spać -najważniejsze żeby on miał wszystko na stole i w kieszeni ,co się będzie liczył z ludem a radni jak marionetki zrobią wszystko co im wójt każe bo pewnie im coś obiecał .Precz z takim wójtem. Komentował Podlipianka15-02-201220:29 Ludzie nie piszcie nie gadajcie tylko walczcie o swoje ruszcie z domu i idzcie pod gmine pokazac na co Was stac.Przeciez jest telewizja prasa niech sie dowiedza jakiego mamy Wojta ktory nie potrafi trzech szkol utrzymac, a radnych boi sie jak ognia. Komentował Radna15-02-201220:34 może z pytaniami co konkretnie działane jest w sprawie szkoły, w/w osoby niech skonsultują się z tymi których obrażają, nie mając pojęcia o realnie podjętych przez nich działaniach co wy działacie w tej sprawie? nie widze żadnych pikiet, żadnego ruchu, ciekawe czy ktokolwiek raczył zaniepokoić kochanego wójta choćby telefonem, mysle ze takie akcje ze strony mieszkanców równie dobrze mogły by dać do myślenia co postulaty rady i dyrektorki, rada i dyrektor nie są prawnie w stanie wszcząć takiej formy buntu jak mieszkancy, nie chodzi o rozróby, a zwyczajny protest przeciw takiemu postępowaniu władz gminy, nie tylko w rękach i sercach władz szkoły i wsi leży walka o naszą szkołę najłatwiej jest obrażać kogoś, nie wiedząc nic o jego działaniach, a samemu anonimowo obrażać przez internet i siedzieć z założonymi rękami, proszę wymagając działania, działać w miarę możliwości również! wszyscy działamy w tej samej sprawie, przeciw władzom gminy, pozdrawiam Komentował inny mieszkaniec15-02-201220:42 w obronie soltyski iradnych staniemy murem;dzieki soltysce ta wies ozyla i cos w tej wsi sie dzieje a radni tez sa ok.wiemy ile te kobiety robia dla wsi i tym razem nie spia tylko robia co moga .Szkola jest nasza wspolna i pomozmy im !!!!!!!!!! Komentował mieszkanka15-02-201221:01 Ludzie nie obwiniajcie nikogo ani sołtyski ani radnych jestesmy winni wszyscy tego co sie stało co oni mogą?sami siedzimy w domach i nic nas nie obchodzi bo najlepiej sie nie wychylac i siedziec na zapomogach co drugi dom i drugich krytykowac Komentował Obecny15-02-201223:54 Ludzie z Samocic - zastanówcie się dobrze i zadajcie sobie jedno ważne pytanie: Ile jest obecnie dzieci w szkole? Zamiast robić durne protesty, które i tak do niczego nie prowadzą lepiej zabrać się za "robienie" dzieci - największe Sołectwo w gminie z czego 60% w USA  
czytaj więcej...

(21 komentarzy)

Na Powiślu znaleźć można wielu ludzi, którzy nie pchają się do pierwszego rzędu, a są skarbem tej ziemi. Żyją skromnie na uboczu „wielkiej polityki" lokalnej. Są niczym nie oszlifowane diamenty, wartościowe, ale nie rzucające się w oczy. Może najwyższy czas, by ludzie ci, pełni pomysłów i energii, zaczęli wyprowadzać Powiśle z zapaści, skoro nie mogą tego uczynić od 20 lat inni, którzy teraz okupują pierwsze rzędy? Kazimierz Bernat ma 55 lat, mieszka w Pawłowie (gmina Bolesław). Urodził się w zabytkowym dworku Sroczyńskich (z przełomu XVIII. i XIX. wieku), gdy pełnił on jeszcze rolę ośrodka zdrowia w Bolesławiu. Szkołę podstawową kończył w Pawłowie, średnią w Dąbrowie Tarnowskiej. Następnie studiował w Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu, którą ukończył w 1979 roku. W V. Kołobrzeskim Pułku Zmechanizowanym po kilkunastu latach dosłużył się stopnia majora. Jako bezpartyjny kandydat startował rok temu na wójta Gminy Bolesław. Poparł go co piąty wyborca w tej gminie. Kto wie, czy - gdyby połączył siły z innym niezależnym kandydatem, Janem Wroną – gmina Bolesław nie miałaby innego włodarza? Kazimierz Bernat jest inicjatorem założenia koła wędkarskiego w nadwiślańskim pasie powiatu dąbrowskiego „OKOŃ" oraz jedynego w powiecie dąbrowskim klubu honorowych dawców krwi. Pan Kazimierz zaskakuje swoimi odważnymi pomysłami, którymi chciałby doprowadzić do rozwoju swej małej ojczyzny. „Nie musi być wcale tak, że młodzi ludzie stąd uciekają, bo nie ma tutaj pracy. Mam plany, które mogłyby przyczynić się ożywienia naszej gminy, powstania nowych miejsc pracy". Kazimierz Bernat jest orędownikiem remontu zabytkowego dworku Sroczyńskich i utworzenia w nim Gminnego Centrum Kultury. Ubolewa, że wójt i część radnych dążą do sprzedaży tego obiektu. „Wójt to by najchętniej wszystko wyprzedał" – stwierdza ze smutkiem. „Gdybyśmy odbudowali ten dworek na przykład przy pomocy unijnych funduszy, stanowiłby pewną atrakcję turystyczną. Gdybym został wójtem, postawiłbym na agroturystykę" – mówi Bernat. Pan Kazimierz zauważa, że jeśli ktoś przez długi czas robi ciągle to samo, to wpada w pewną rutynę i nie jest w stanie nic nowego wymyślić. Tak jest z obecnym wójtem. Plusem jest jego 20-letnie doświadczenie, ale dużym minusem - swego rodzaju impotencja organizacyjna. Władze gminy to jak skamienielina, nie są w stanie myśleć kreatywnie. Zdaniem pana Kazimierza Bolesław powinien wykorzystać fakt, że jest najstarszą miejscowością w tym regionie (był siedzibą dekanatu już kilkaset lat temu na przemian z Nowym Korczynem). Można by tutaj zrekonstruować na przykład nadwiślańską osadę, stworzyć skansen. Jeśli turyści przyjeżdżają do Zalipia, mogliby wówczas także odwiedzać Bolesław. Wójt jednak po 20 latach osiadł na laurach i nie nadąża za rozwojem dzisiejszego świata. „Gdybyśmy odtworzyli tutaj nadwiślańska osadę, odbudowali zabytkowy dworek, moglibyśmy rozwijać agroturystykę. Wielu ludzi jest już teraz przeszkolonych w tej branży. Tę wiedzę można by wykorzystać" – mówi Kazimierz Bernat. Właściwa promocja gminy powinna prowadzić do pozyskiwania zarówno potencjalnych inwestorów jak i turystów, którzy powinni mieć tu co oglądać. Generał dywizji Marian Kukiel, od 1942 roku minister obrony narodowej, który urodził się w Dąbrowie Tarnowskiej, przez pewien czas mieszkał w dworku w Bolesławiu. Ten fakt też można by jakoś wykorzystać w promocji gminy Bolesław, zauważa pan Kazimierz. Za błędną uważa również politykę oświatową wójta Olearczyka, na przykład pomysł likwidacji szkoły w bardzo dużej wiosce Samocice (pisaliśmy już o tym wcześniej) czy też umiejscowienie i brak troski o należyty poziom nauczania gimnazjum w Podlipiu. Wielu mieszkańców zdając sobie sprawę z niskiego poziomu nauczania, posyła swoje dzieci do innych gimnazjów w okolicy. „Co z tego, że remontowane są świetlice, domy ludowe, skoro imprezy odbywają się tam bardzo rzadko? Bardziej potrzebne by były lokalne sklepy. Nie ma takich ani w Kannie, ani w Pawłowie, ani w Strojcowie. Raz na rok zrobi się w takim domu ludowym wiejskie zebranie i to wszystko, nie ma dyskotek dla młodzieży, ani choćby możliwości zagrania w ping-ponga, nie mówiąc już o innych formach rozrywki dla młodych ludzi w naszej gminie" – ze smutkiem stwierdza pan Kazimierz. Władze – zdaniem naszego rozmówcy – umywają ręce, gdy mowa o bezpieczeństwie gminy. Nie można ciągle mówić, że konserwacja kanałów to nie jest sprawa władz gminy. Wójt powinien być bardziej aktywny w tej sprawie i zabiegać o zmniejszenie w ten sposób zagrożenia powodziowego. Mieszkańcy nie mogą żyć w ciągłej niepewności, czy tym razem padną ofiarą powodzi czy podtopień. To wójt powinien być głównym lobbystą na rzecz wymiany starych, niewydolnych pomp, które nie są w stanie uchronić tych terenów przed zalewaniem. Mamy rok 2011. W dzisiejszych czasach konkurencji potrzebni są ludzie, którzy mają jakąś wizję rozwoju, którzy mają pomysły. Do takich należy na pewno major Kazimierz Bernat z Pawłowa. Społeczność lokalna mogłaby na pewno wiele zyskać, gdyby wykorzystała wiedzę, pomysły i zapał takiego człowieka. red. na zdjęciu: Kazimierz Bernat przed dworkiem Sroczyńskich
czytaj więcej...

(13 komentarzy)

Młody człowiek, mieszkający na wsi, musi niestety zmagać się z wieloma przeciwnościami. Egzamin dojrzałości wcale nie jest elementem, który pomaga znaleźć pracę. Dlatego właśnie tak dużo słyszy się o emigracji młodych z Powiśla za granicę w poszukiwaniu pracy. Jadą w nieznane po to, by zarobić pieniądze potrzebne na rozpoczęcie samodzielnego życia bądź studiów. Problem bezrobocia wśród młodzieży nie jest jedynie związany z życiem w małej miejscowości. Najczęściej jest tak, że pracę dostają tylko ci, którzy mają ,,plecy", a jednocześnie większość z nich nie ma żadnego doświadczenia, ani wystarczającego wykształcenia. Problem ten nie dotyczy tylko tych, którzy świeżo zdali maturę. Zdarzają się przypadki, że osoba po ukończonych studiach wyższych dostaje posadę sprzątaczki, a chwilę później znajduje się stanowisko odpowiednie do jej wykształcenia, które dostaje osoba z mniejszymi kwalifikacjami. Czy to jest sprawiedliwe? Na pewno nie! Wielu moich rówieśników zastanawia się, po co się w ogóle uczyć, skoro nawet dyrektorem instytucji kultury w naszym powiecie można zostać bez wyższego wykształcenia?! Życie w małej miejscowości wiąże się głównie z tym, że aby wspiąć się na chociaż mały stopień ,,pseudo-kariery zawodowej'' trzeba mieć nie lada znajomości. Ciekawi mnie tylko, czy faktycznie wiedza pań i panów na wyższych stanowiskach jest równa z ich kwalifikacjami zawodowymi... Osobiście uważam, że nawet w połowie nie jest tak duża jak studenta pierwszego roku! Czy więc naprawdę trzeba mieć w rodzinie wójta bądź radnego, aby dostać posadę odpowiadającą naszym kwalifikacjom? Czy może nie czas na zmiany? Jest to problem, który pojawia się coraz częściej i coraz trudniej z nim walczyć. Więc może warto zrobić coś, by móc decydować o tym, jak będzie wyglądało życie w naszej gminie.   Katarzyna Bednarz Autorka tego tekstu ma 19 lat, w tym roku zdała egzamin maturalny, mieszka w gminie Bolesław. Na naszym portalu www.prawdemowiac.pl znajdziecie sondę, w której pytamy: Czy zatrudnienie syna wójta Gminy Radgoszcz Lupy (który kandyduje do Sejmu z listy PSL) w Starostwie Powiatowym, gdzie starostą jest inny działacz PSL, Tadeusz Kwiatkowski, jest godne pochwały (TAK) czy też NIE pochwalasz tego?
czytaj więcej...

(20 komentarzy)