styczeń 2015:

Od wtorku, 30 grudnia (a w niektórych sklepach od 31 grudnia, tj. od środy) można już nabyć kolejny, styczniowy, świąteczny numer "Prawdę mówiąc".

  • Jaka jest jego zawartość - patrz tekst na głównej stronie portalu.
Aktualnie nie ma żadnych nadchodzących wydarzeń.

Mędrzechów

Niedawno dzięki radnemu z PSL dokonaliśmy ciekawego odkrycia. Wszystko wskazuje na to, że na terenie gminy Mędrzechów dzieją się rzeczy być może porównywalne do tych, z którymi mamy do czynienia w Kiejkutach na Mazurach - wpilnie strzeżonym Ośrodku Szkolenia Agencji Wywiadu. Na sesji Rady Gminy Mędrzechów pod koniec ubiegłego roku radny Polskiego Stronnictwa Ludowego Zbigniew Kulig chciał (na szczęście nieskutecznie), by mieszkańcy gminy więcej płacili za wodę, a następnie…. sam nabrał tej wody w usta... Rada Gminy Mędrzechów odrzuciła (dzięki Bogu) projekt radnego Polskiego Stronnictwa Ludowego Zbigniewa Kuliga, którego wprowadzenie w życie spowodowałoby prawdopodobnie podwyżkę cen wody. Po sesji Kulig nie chciał nam nic na temat swego pomysłu powiedzieć, stwierdzając, że sesja się już skończyła.... Tajemnicze milczenie radnego Kuliga mogło wywołać podejrzenia, iż na terenie gminy Mędrzechów dzieją się dziwne rzeczy, które radny Kulig postanowił owiać tajemnicą… Być może mamy tu do czynienia z ważnymi dla obrony kraju sprawami, może nie chodzi tu o zwykłą wodę, lecz wodę ciężką (przydatną w programach produkcji broni atomowej) i dlatego radny Kulig nie chciał nam nic powiedzieć na temat swego pomysłu? Tak zupełnie poważnie mówiąc, mieszkańcy gminy Mędrzechów zapewne będą pamiętać o tej próbie radnego PSL podniesienia cen wody za 660 dni, gdy odbywać się będą wybory do Rady Gminy. Nie można wykluczyć, że radny Kulig był jedynie narzędziem tych, którzy próbowali (na razie bezskutecznie) doprowadzić w dość podstępny sposób do większego obciążenia finansowego mieszkańców gminy Mędrzechów. Inny radny – na tej samej sesji - dał do zrozumienia, że tak naprawdę zawody strażackie to jedna, wielka lipa, zaś po wystąpieniu radnego wojewódzkiego z Platformy Obywatelskiej Bolesława Łączyńskiego usłyszeliśmy, że gmina ma coraz więcej obowiązków, a coraz mniej pieniędzy. Polityk PO nie poczuł się chyba w tym momencie najlepiej. Zresztą sam samokrytycznie stwierdził, że „rząd za mało robi". Ta rozbrajająca szczerość radnego wojewódzkiego z Platformy Obywatelskiej mogła obecnych wprawić w zdumienie. Przypomnieć w tym miejscu wypada, iż na czerwcowej sesji Rady Powiatu Dąbrowskiego ten samo radny wojewódzki z PO,  Łączyński gratulował staroście Kwiatkowskiemu świetnej polityki, wspaniałego sposobu zarządzania powiatem dąbrowskim. Czego tu jednak gratulować gospodarzowi powiatu, który jest jednym z dziesięciu najbiedniejszych w Polsce?! Czego gratulować staroście powiatu, którego budżet kurczy się z roku na rok? Jak można gratulować staroście powiatu, który zajmuje przedostatnie miejsce w województwie małopolskim, jeśli chodzi o wynagrodzenia mieszkańców, a szkoły zajmują ostatnie miejsca we wszystkich rankingach?! Jak można gratulować gospodarzowi powiatu, w którym jest największe bezrobocie w regionie?! Jak widać obecność na sesji w owianej tajemnicą gminie Mędrzechów sprawiła, iż radny Łączyński zaczął bardziej realnie (czytaj krytycznie) patrzeć na otaczającą nas rzeczywistość. Jak tak dalej pójdzie, wojewódzki radny może wystąpić z Platformy Obywatelskiej na znak protestu przeciw fatalnej polityce tej partii wobec tak biednych regionów jak Powiśle Dąbrowskie….  Na naszym portalu obejrzeć można więcej zdjęć oraz relację filmowa z tej sesji rady gminy. Na zdjęciu Zbigniew Kulig  
czytaj więcej...

(2 komentarzy)

Od ponad 30 lat Andrzej Sikorowski śpiewa o ciotce Matyldzie, która „kłopoty zna rodzinne od stu lat". Od niedawna karierę na Powiślu, a zwłaszcza w gminie Mędrzechów, robi zestawienie słów „CIOCIA BASIA". „Jako wierny czytelnik Pana pisma, które jako jedyne przedstawia prawdziwe oblicze naszego powiatu, zwracam się z uprzejmą prośbą o podjęcie tematu nauczyciela szkolnego w szkole podstawowej w Mędrzechowie. Nie ukrywam, że zainspirował mnie artykuł, który został opublikowany w Pana piśmie, dotyczący Pani dyrektor dr Marty Chrabąszcz – wspaniałego pedagoga i nauczyciela, która mimo licznych sukcesów została usunięta ze stanowiska. Nie trudno się domyśleć, że chodzi tutaj o obsadzenie stanowisk osobami, które są blisko związane z decydentami. Również w sprawie, którą chcę poruszyć, sytuacja wygląda podobnie." – pisze do nas jeden z czytelników. Sugeruje w swoim liście, iż zatrudniona we wrześniu 2011 roku w szkole podstawowej w Mędrzechowie osoba została nauczycielem w tej właśnie placówce ze względu na to, że jest bratanicą Barbary Pobiegło – Sekretarza Gminy Mędrzechów i równocześnie Przewodniczącej Rady Powiatu Dąbrowskiego. Po zapoznaniu się przez nas z tą sprawą okazało się, iż faktycznie zatrudniona w szkole w Mędrzechowie osoba miała niższe kwalifikacje niż konkurencja, która również starała się tam o pracę. Bratanica Barbary Pobiegło mogła wykazać się tylko licencjatem, zaś inny kandydat do pracy w mędrzechowskiej szkole był magistrem. We wspomnianym wyżej liście do naszej redakcji czytamy dalej: „Nie można ukryć, że posiada (bratanica sekretarz Pobiegło, przyp. red.) znaczną wadę wymowy, co sprawia, że trudno ją zrozumieć nawet w języku polskim, a co dopiero mówiąc o angielskim (którego m.in. uczy, przyp. red.)". (...) nie potrafi zapanować nad dziećmi, w klasach podczas lekcji panuje chaos i wzajemne przekrzykiwanie się (...) W samej tylko gminie Mędrzechów jest kilka kompetentnych osób z pełnym wykształceniem oraz doświadczeniem, które daje im mandat do prowadzenia zajęć z języka angielskiego w sposób w pełni profesjonalny.(...) W trosce o dobro dzieci, które w zjednoczonej Europie nie mogą w pełni funkcjonować bez języka angielskiego, bardzo proszę Pana redaktora o zainteresowanie się przedstawionym problemem". Dodać w tym miejscu wypada, iż nauczycielka, o której tu mowa, uczy równocześnie języka niemieckiego w szkole w Mędrzechowie. W rozmowie z nami dyrektor szkoły zaprzeczyła, jakoby ta właśnie nauczycielka języka niemieckiego i angielskiego zatrudniona została ze względu na to, że jest bratanicą Sekretarza Gminy Mędrzechów Barbary Pobiegło. Także sama Barbara Pobiegło oświadczyła nam, iż nie wywierała żadnego nacisku na dyrektorkę szkoły podstawowej w Mędrzechowie, aby ta zatrudniła jej bratanicę, która również zaprzeczyła, aby decyzja dyrektorki szkoły miała jakikolwiek związek z jej ciotką. Spróbujmy jednak wyobrazić sobie całą tę sytuację. Podania o przyjęcie do pracy składają osoby z licencjatem i magisterium. O jednym z kandydatów (tylko z licencjatem) wiadomo, że jest bratanicą Sekretarza Gminy Mędrzechów i równocześnie Przewodniczącej Rady Powiatu Dąbrowskiego. Czy jest możliwe, aby ten fakt nie miał wpływu na decyzję dyrektora szkoły? Odpowiedź na to pytanie pozostawiamy naszym Czytelnikom. Gdyby nawet nie miał, pozostaje pytanie – dlaczego została przyjęta do pracy osoba o niższych kwalifikacjach? Jest jeszcze tak zwany aspekt ludzki sprawy. Wyobraźmy sobie, że to my jesteśmy dyrektorem szkoły w Mędrzechowie i mamy podjąć decyzję – przyjąć do pracy bratanicę Sekretarza Gminy (z licencjatem), czy też inną osobę (z magisterium). Nasi Czytelnicy zgodzą się zapewne, iż w 99 procentach przypadków (jeśli nie w 100) nauczycielem zostałaby bratanica. Dlaczego? Gdyż niestety taka jest nasza dąbrowska rzeczywistość. Ludzie są zastraszeni. Nie chcą sami stracić pracy, więc – nawet gdy nikt na nich nie wywiera nacisku – postępują tak, by zadowolić przełożonych lub osoby, które są w stanie im zaszkodzić (albo pomóc). Ktoś nam powiedział – a co ta biedna bratanica miała zrobić? Przecież gdzieś musiała znaleźć pracę. Miała wyemigrować z Polski? I w tym miejscu wypada dodać – wyemigrować musiała – według posiadanych przez nas informacji - ta druga osoba (z magisterium), która starała się bezskutecznie o posadę nauczyciela w szkole podstawowej w Mędrzechowie. Dopóki w polskich wioskach i małych powiatach obowiązywać będą zasady, które narzucają błędną selekcję pracowników, takie obszary będą coraz bardziej opóźnione w rozwoju w stosunku do innych części naszego kraju. Nie jest przypadkiem, że Powiśle Dąbrowskie należy do 10 najbiedniejszych powiatów w Polsce i że ma najwyższą w Małopolsce stopę bezrobocia.
czytaj więcej...

(12 komentarzy)

Dzisiaj, 20 grudnia 2012 odbyła się sesja Rady Gminy Mędrzechów. Radny PSL Zbigniew Kulig chciał (na szczęście nieskutecznie), by mieszkańcy gminy więcej płacili za wodę, a następnie nabrał tej wody w usta... Rada Gminy Mędrzechów odrzuciła (na szczęście) projekt radnego PSL Zbigniewa Kuliga, którego wprowadzenie w życie spowodowałoby prawdopodobnie podwyżkę cen wody. Po sesji Kulig nabrał wody w usta i nie chciał nam nic na temat swego pomysłu powiedzieć, stwierdzając, że sesja się już skończyła.... Zapewne mieszkańcy gminy Mędzrechów będą pamiętać o tym za dwa lata, gdy odbywać się będą wybory do Rady Gminy. Inny radny dał do zrozumienia, że tak naprawdę zawody strażackie to jedna, wielka lipa, zaś po wystąpieniu radnego wojewódzkiego z Platformy Obywatelskiej Łączyńskiego usłyszeliśmy, że gmina ma coraz więcej obowiązków, a coraz mniej pieniędzy. Polityk PO nie poczuł się chyba w tym momencie najlepiej. Zresztą sam samokrytycznie stwierdził, że „rząd za mało robi". Ta rozbrajająca szczerość radnego wojewódzkiego z Platformy Obywatelskiej mogła obecnych wprawić w zdumienie. Więcej o tej sesji napiszemy w lutowym numerze „Prawdę mówiąc". Poniżej galeria zdjęć z sesji oraz relacja filmowa przedstawiająca jej fragmenty.
czytaj więcej...

(12 komentarzy)

Od ponad 30 lat gmina Mędrzechów ma swój udział w rozpowszechnianiu sportu na Powiślu Dąbrowskim głównie dzięki Ludowemu Zespołowi Sportowemu Mędrzechów, który powstał w 1976 roku dzięki staraniom i sportowej pasji założyciela, mieszkańca Mędrzechowa - Zygmunta Wolińskiego. Na przestrzeni kilkudziesięciu lat istnienia klub ten prowadzi dwie sekcje sportowe: tenisa stołowego i piłki nożnej w grupach seniorów i juniorów. Zespół tenisa stołowego, w skład którego wchodzą: Andrzej Woliński, Dawid Jastrzębski, Dominik Gajewski, Zenon Woliński, Mirosław Ząbkowski, Mateusz Nowak, Janusz Starzyk, Radosław Woliński, Wojciech Woliński oraz Paweł Ciepiela - zajmuje III miejsce w tabeli IV ligi grupy wschodniej. Natomiast drużyna piłkarska seniorów wchodzi w skład II grupy Żabieńskiej "B" klasy. Do roku 1995, kiedy to został oddany do użytku obecny stadion, kadra piłkarska korzystała z gościnności boisk w Grądach i Kupieninie. Nie przeszkodziło to zawodnikom z Mędrzechowa dwukrotnie ( w 1984 i 1996 roku) dojść do IV rundy Pucharu Polski w rejonie tarnowskim. Wśród działaczy i szkoleniowców nie brakuje byłych zawodników, którzy od lat są związani z klubem. Szczególne zasługi dla rozwoju klubu mają: Bogdan Brożek - były trener, Edward Ziętara-były prezes oraz Bogdan Curyło. Działalność klubu koordynuje zarząd w składzie: prezes Andrzej Wnęk, wiceprezes Zenon Woliński, kierownik Andrzej Woliński, trener Tadeusz Knapczyk, opiekun obiektu Roman Pobiegło. W kwietniu br., rozgrywki wiosenne sezonu piłkarskiego 2011 / 2012 rozpoczęły obie sekcje piłkarskie. Juniorzy zainaugurowali sezon meczem z LZS Olesno, wygrywając 3:1. Zespół seniorów pierwszy mecz po zimowej przerwie rozegrał na wyjeździe z LKS Luszowice. Po pasjonującej walce spotkanie zakończyło się wynikiem 2:1 dla Mędrzechowa i obecnie drużyna plasuje się na II miejscu w tabeli. Kierownik klubu - Andrzej Woliński, który należy do LZS Mędrzechów od 1985 roku, stwierdza w rozmowie z redakcją „Prawdę mówiąc": „Seniorzy grają głównie amatorsko w składzie nieregularnym. Jednak sportowa ambicja nie pozwala zawodnikom odpuszczać rozgrywek i poszczególnych meczów. W każdym sezonie drużyna bardzo serio podchodzi do rywalizacji, nie lekceważąc żadnego z przeciwników".
czytaj więcej...

(1 komentarzy)