styczeń 2015:

Od wtorku, 30 grudnia (a w niektórych sklepach od 31 grudnia, tj. od środy) można już nabyć kolejny, styczniowy, świąteczny numer "Prawdę mówiąc".

  • Jaka jest jego zawartość - patrz tekst na głównej stronie portalu.
Aktualnie nie ma żadnych nadchodzących wydarzeń.

Matematyczny dowód sfałszowania wyborów

2014-12-09 09:07

- matematycznie wynik PSL jest niemożliwy

Analiza wyników do sejmików wojewódzkich w wyborach samorządowych w Polsce w dniu 16 listopada 2014 roku

16 listopada 2014 roku odbyły się w Polsce wybory samorządowe do rad dzielnic, miast, gmin, powiatów oraz województw i na wójtów, burmistrzów oraz prezydentów miast. Pierwsza tura wyborów zakończyła się wielkim skandalem, związanym z działalnością Państwowej Komisji Wyborczej i jawnym oraz bezczelnym sfałszowaniem wyników wyborów do sejmików wojewódzkich. Państwowa Komisja Wyborcza ogłosiła 17 listopada, że nie działa system informatyczny i nie można zliczyć głosów. Liczenie głosów trwało sześć dni i dopiero 22 listopada 2014 roku PKW podała oficjalne wyniki wyborów do sejmików wojewódzkich.

PKW ogłosiła, że w wyborach do sejmików wojewódzkich zanotowano rekordową ilość głosów nieważnych – 17,93 %, a PSL uzyskał rekordowy wynik wyborczy – 23,68 % głosów. PKW ogłosiła też, że PiS minimalnie wygrał przed PO wybory do sejmików wojewódzkich, a PO zdobyła o 10 mandatów więcej do sejmików od PiS. Wyniki podane przez PKW dla PiS oraz dla PSL znacznie się różniły od podanych przez ośrodek badawczy Ipsos (na podstawie badania exit poll). Wynik PiS, według PKW, był o 4,65 punktu procentowego niższy od podanego przez Ipsos, a wynik PSL, według PKW, był wyższy o 6,68 punktu procentowego od podanego przez Ipsos. Według wyników ogłoszonych przez PKW, PSL stał się partią, mającą poparcie w głosach zbliżone do PO i PiS. Dzięki temu PSL miał też podobną ilość mandatów co PO i PiS

Chaos związany z liczeniem głosów przez PKW, olbrzymia liczba głosów nieważnych i nieprawdziwy, zdumiewająco wysoki wynik PSL w wyborach do sejmików wojewódzkich oraz znaczące różnice wyników podanych przez Ipsos i PKW są głównymi przesłankami pozwalającymi twierdzić, iż wybory te zostały sfałszowane.

Tak jawne, bezczelne oraz brutalne sfałszowanie wyników do sejmików wojewódzkich jest jednym z najważniejszych wydarzeń politycznych ostatniego ćwierćwiecza o ogromnych konsekwencjach politycznych oraz systemowych.

Ta analiza koncentruje się na analizie porównawczej wyników wyborów do sejmików wojewódzkich uzyskanych przez ośrodek badawczy Ipsos z wynikami ogłoszonymi przez PKW. Analiza ta pozwoli lepiej zrozumieć operację, jaką przeprowadzono przy fałszowaniu wyników wyborów do sejmików wojewódzkich.

Badanie wyników wyborczych przez ośrodek Ipsos

Na zlecenie trzech stacji telewizyjnych (TVP, TVN, Polsat) ośrodek badawczy Ipsos zorganizował badanie wyników wyborczych do samorządu terytorialnego w dniu 16 listopada 2014 roku. Ipsos badał wyniki głosowania na prezydentów miast w kilku największych miastach Polski oraz do sejmików wojewódzkich. Ipsos posłużył się w badaniu metodą exit poll. Metoda ta polega na przepytywaniu osób wychodzących z lokali wyborczych o to, na kogo głosowały.

Ośrodek badawczy Ipsos dał się poznać szerzej poprzez badanie wyników wyborczych w wyborach do Parlamentu Europejskiego, które odbyły się w Polsce 25 maja 2014 roku. Ipsos wówczas wykazał się niezwykłą dokładnością podanych wyników wyborczych - Ipsos podał prawidłową kolejność dziewięciu komitetów wyborczych, a maksymalne odchylenie od wyników ogłoszonych przez PKW wyniosło zaledwie 0,67 procenta (w przypadku PO – Ipsos dał PO - 32,8 %, a PKW ogłosiła dla PO wynik - 32,13%).

Ipsos przy wyborach do PE wykazał też zdumiewającą precyzję wyniku PiS. Ipsos dawał PiS 31,8%, a PKW po liczeniu trwającym dobę dało PiS 31,78%. Różnica wynosiła zaledwie 0,02%, czyli 500 głosów. A PiS zdobył wówczas 2,247 miliona głosów.

W wyborach do PE ośrodek Ipsos (według oficjalnych publicznych deklaracji) prowadził swoje badanie przed 845 wybranymi lokalami obwodowych komisji wyborczych i przebadał 80 tysięcy osób. Podobne badanie Ipsos, według oficjalnych zapewnień, przeprowadził w dniu 16 listopada w wyborach samorządowych.

16 listopada 2014 roku ośrodek Ipsos o godzinie 21.00 podał wstępne wyniki w wyborach do sejmików wojewódzkich. Ipsos podał, że przy frekwencji 46,4% wybory do sejmików wygrał PiS, uzyskując 31,5% głosów, na drugim miejscu PO – 27,3% głosów, na trzecim miejscu PSL -17% głosów, a na czwartym miejscu SLD – 8,8% głosów.

Porównanie wyników Ipsos z wynikami PKW

W dniu 22 listopada 2014 roku, po sześciu dniach liczenia i ustalania wyników, PKW podała wyniki do sejmików wojewódzkich. PKW podała, że głosów ważnych oddano 12,061 miliona, a głosów nieważnych - 17,93%. Z tych danych wynikało, że głosy oddało 14,695 miliona osób, a liczba głosów nieważnych wyniosła 2,635 miliona.

PKW poinformowała, że wyniki wyborów do sejmików wojewódzkich są następujące:

PiS - 26,85 % i 3,238 miliona głosów
PO - 26,36% i 3,179 miliona głosów
PSL - 23,68% i 2,855 miliona głosów
SLD - 8.78% i 1,059 miliona głosów

Liczba głosów ważnych oddanych do sejmików wojewódzkich podana przez PKW oraz sondaż Ipsos pozwalają obliczyć ilość głosów oddanych na partie przed przystąpieniem do liczenia głosów i przed ich unieważnianiem oraz fałszowaniem wyników wyborów..

Według Ipsos znamy zatem liczbę głosów oddanych na :

PiS - 4,629 miliona głosów
PO - 4,012 miliona głosów
PSL - 2,498 miliona głosów
SLD - 1,293 miliona głosów.

Ta wiedza pozwala nam porównać wyniki przed unieważnianiem głosów oraz fałszowaniem wyników z tymi podanymi przez PKW.

Oto zbiorcze zestawienie.

Komitet wyb. Ipsos PKW PKW – Ipsos

PiS 31,5% 4.629 tys. gł 26,85% 3.238 tys. gł. - 1.391 tys. .
PO 27,3 % 4.012 tys. gł 26,36% . 3.179 tys. gł. - 833 tys.
PSL 17 % 2.498 tys. gł 23,68% . 2.855 tys. gł. 358 tys.
SLD 8,8% 1.293 tys. gł. 8,78% 1.059 tys. gł.. - 234 tys.

W wyniku unieważniania głosów i ich fałszowania PiS traci 1,391 miliona głosów, co stanowi 30% wyjściowej liczby głosów oddanych na PiS. Udział PiS w całości głosów spada z 31,5% do 26,85%, czyli o 4,65 punktu procentowego.

PO traci 833 tysiące głosów, co stanowi 20,7% głosów początkowych. Udział PO w całości głosów spada z 27,3% do 26,36%. PO traci zaledwie 0,94 punktu procentowego.

SLD traci 234 tysiące głosów, co stanowi 18,1 % głosów początkowych. Mimo to SLD zachowuje swój udział w całości głosów. Różnica wynosi zaledwie 0,02 punktu procentowego (z 8,8% spada do 8,78%).

Jedyną partią, która nie traci na unieważnianiu głosów i fałszowaniu wyników jest PSL. PSL nie tylko że nie traci głosów, to jeszcze je zyskuje. PSL zyskuje 358 tysięcy głosów, czyli 14,3% głosów początkowych. Udział PSL w całości głosów rośnie z 17% do 23,68%, czyli o 6,68 punktu procentowego.

Warto zauważyć, że komunikat Ipsos nie podaje głosów nieważnych, ankietowani nie deklarowali oddanego nieważnego głosu, dlatego podane udziały procentowe są obliczone w odniesieniu do wszystkich oddanych głosów.

Stabilizatorami całej operacji unieważniania głosów i ich fałszowania są PO i SLD. Zachowują swój udział głosów. Najwięcej traci PiS, a najwięcej zyskuje PSL.

Dobrze to również widać, gdy porównuje się różnicę głosów między poszczególnymi partiami przed i po unieważnianiu głosów oraz przed fałszowaniem wyników i po fałszowaniu wyników.

Początkowa różnica między PiS a PO wynosi 617 tysięcy głosów i 4,2 punktu procentowego. A po ich unieważnianiu i fałszowaniu ta różnica spada do zaledwie 59 tysięcy głosów i do 0,49 punktu procentowego.

Początkowa różnica między PiS a PSL wynosi 2,131 mln głosów i 14,5 punktu procentowego. Po operacji unieważniania i fałszowania głosów oraz wyników, ta różnica spada do 383 tysięcy głosów i do 3,17 punktu procentowego. Czyli spada aż o 1,748 miliona głosów i aż o 11,33 punktu procentowego.

Analiza porównawcza wyników Ipsos z wynikami PKW pokazuje, że co trzeci głos oddany na PiS jest nieważny. PO, mimo, że traci co piąty głos, nie traci swojego udziału w całości głosów i zdobywa najwięcej mandatów. SLD, mimo że też traci prawie co piąty głos, idealnie zachowuje swoje procenty głosów, choć ma najmniej mandatów z całej czwórki partii. Fenomenem jest PSL, który zyskuje głosy i prawie siedem punktów procentowych oraz zyskuje bardzo wiele mandatów

Wniosek z tego płynie następujący. Każdy trzeci głos oddany na PiS jest nieważny. Natomiast każdy głos oddany na PSL jest zawsze ważny, a co dziesiąty głos oddany na PSL dodatkowo jest nagradzany podwójnym liczeniem. To jest nagroda za bezbłędne i słuszne głosowanie na PSL W głosowaniu do sejmików wojewódzkich PiS jest okradany z głosów i mandatów. PSL jest nagradzany głosami i mandatami. Natomiast PO jest nagradzana mandatami do sejmików. SLD stoi z boku i przygląda się całej operacji.

Rekordowa ilość nieważnych głosów

W wyborach do sejmików wojewódzkich 16 listopada 2014 roku zanotowano rekordową w historii wyborów ilość głosów nieważnych – 2,635 miliona głosów, co stanowi 17,93 procent wszystkich głosów. Dla porównania w 2010 roku zanotowano w wyborach do sejmików wojewódzkich 1,745 miliona głosów nieważnych, co stanowiło 12,06% głosów. Natomiast w 2006 roku zanotowano w tych samych wyborach 1,759 miliona głosów nieważnych, co stanowiło 12,7% wszystkich głosów. W wyborach do Parlamentu Europejskiego, które odbyły się w maju 2014 roku, zanotowano około 3%nieważnych głosów (co dało 220 tysięcy głosów ).

Najwięcej nieważnych głosów zanotowano w województwach: lubuskim (22%), wielkopolskim (20%) i warmińsko-mazurskim (20%). Są ośrodki i gminy w Polsce, gdzie ilość głosów nieważnych sięga grubo powyżej 30 procent. Szczególnie dużo nieważnych głosów przypada na mniejsze ośrodki, gdzie głosy liczyły i fałszowały lokalne sitwy. Dużo trudniej było to robić w miastach powyżej 50 tysięcy ludności. Trzeba o tym pamiętać, gdy analizuje się dane dotyczące całego województwa czy całego kraju

Dzięki analizie porównawczej wyników Ipsos i PKW można w przybliżeniu określić strukturę głosów nieważnych. Na 2,635 miliona głosów nieważnych najwięcej głosów nieważnych przypada na PiS – 1,391 mln głosów, potem na PO – 833 tysiące głosów i na SLD – 234 tysiące głosów. Przeszło połowa nieważnych głosów przypada na PiS i zero głosów nieważnych przypada na PSL.

Skala głosów nieważnych jest ogromna i nie do wytłumaczenia błędami i pomyłkami wyborców. To zorganizowany system unieważniania głosów i ich fałszowania (miał już miejsce w 2006 roku i w 2010 roku). Wydaje się, że właśnie przy unieważnianiu głosów doszło do największych fałszerstw wyborczych. Unieważniano głosy ważne (głównie oddane na PiS), dopisując drugi krzyżyk (i więcej krzyżyków) lub podmieniając karty wyborcze – ważną zamieniano na pustą (stąd w poprzednich wyborach tak duża liczba pustych i nieważnych kart)
Jednocześnie wydaje się, że w bardzo wielu obwodowych komisjach wyborczych w całym kraju dorzucano karty i głosy zwiększając oraz fałszując w ten sposób poparcie dla wybranych kandydatów i partii oraz zawyżając i fałszując frekwencję wyborczą. Tu warto przywołać szczególny przypadek województwa świętokrzyskiego, gdzie frekwencja wyniosła 52% i doszło do zdumiewającego zwycięstwa PSL.

Wyniki w poszczególnych województwach

Jak operacja unieważniania głosów i fałszowania wyników wpłynęła na układ sił w województwach i w poszczególnych sejmikach wojewódzkich ? Znów niezbędna będzie analiza porównawcza wyników podanych przez Ipsos i przez PKW.

Według Ipsos, PiS wygrał w 8 województwach a w pozostałych 8 województwach jest na drugim miejscu za PO. PO wygrywa też w 8 województwach, w pięciu jest na drugim miejscu (za PiS), a w 3 województwach jest na trzecim miejscu. PSL w 3 województwach jest na drugim miejscu, a w 13 województwach jest na trzecim miejscu.

Według Ipsos, PiS wygrywa w województwach: lubelskim (50,1% głosów), łódzkim (47,2%), małopolskim (47,8%), podkarpackim (50,4%), podlaskim (48,3%), świętokrzyskim (54,7%), śląskim (42,9%), mazowieckim (47,6%). W trzech województwach PiS osiąga wynik powyżej 50%, co może mu dać samodzielne rządy w sejmikach tych województw. Najlepszy wynik osiąga PiS w województwie świętokrzyskim – 54,7% głosów.

Według Ipsos, PO wygrywa w następujących województwach: lubuskim (46,4%), kujawsko-pomorskim (44,4%), opolskim (42,4%), pomorskim (45,1%), warmińsko-mazurskim (45,7%), wielkopolskim (47,9%), zachodniopomorskim (45,7%), dolnośląskim (41,7%). Najlepszy wynik PO uzyskuje w województwie wielkopolskim – 47,9% głosów.

Według Ipsos, zdecydowanie najlepsze wyniki w województwach osiąga PiS Jest 8 razy pierwszy i 8 razy drugi. PiS jako jedyna partia ma też wyniki powyżej 50%. PSL jest zawsze daleko w tyle, zajmując przeważnie trzecie miejsce (13 województw)

Tymczasem po operacji unieważniania głosów i fałszowania wyników wyborów, PKW ogłasza zaskakujący wynik. Według PKW, PO wygrywa w 7 województwach, PiS wygrywa w 5 województwach, a PSL wygrywa w 4 województwach.

PiS traci na rzecz PSL województwo świętokrzyskie i lubelskie, czyli dwa województwa, gdzie miał, według Ipsos, wyniki powyżej 50% głosów. W województwie lubelskim PSL wygrywa, mając 32,43% głosów, a PiS ma drugie miejsce i ma przyznane 31,88% głosów (a według Ipsos miał 50,1%). PKW przyznaje jednak PiS o jeden mandat więcej niż PSL.

Najbardziej kuriozalny przypadek stanowi województwo świętokrzyskie. Według Ipsos, wygrywa tu zdecydowanie PiS, osiągając 54,7% głosów, co daje mu samodzielne rządy w tym województwie. Tymczasem PKW przyznaje tu zdecydowane zwycięstwo PSL – 48,24% głosów i 17 mandatów do sejmiku, co daje PSL samodzielne rządy w tym województwie. PiS, według PKW, ma zaledwie 24,98% głosów i 8 mandatów. PiS uzyskuje o 30 punktów procentowych mniej niż dawał mu Ipsos. Zamiast samodzielnych rządów PiS, mamy samodzielne rządy PSL. Zaiste to szczyt bezczelności w biały dzień.
Według PKW, PiS traci też na rzecz PO strategiczne województwo śląskie. Wynik PiS zostaje obniżony z 42,9% do 25,07%. PO wygrywa z wynikiem 27,21%.
Według PKW, wyniki PiS są wszędzie dużo gorsze niż według Ipsos – zazwyczaj o 15-20 punktów procentowych niższe. W efekcie w 6 województwach PiS spada na trzecie miejsce.

Według PKW, PO przegrywa z PSL w swoim mateczniku, czyli w województwie wielkopolskim (tu zanotowano 20% głosów nieważnych). PSL ma 25,80%, a PO 25,73%, Jednak PO dostaje o jeden mandat więcej niż ma PSL i to pozwala ogłosić PO zwycięzcą w tym województwie.

PO musi też uznać swoją porażkę z PSL w województwie warmińsko-mazurskim. Tu PSL otrzymuje 37,09% głosów, a PO otrzymuje 26,88% głosów (według Ipsos PO miało tu 45,7% głosów). W tym województwie też zanotowano 20% głosów nieważnych. PO jako rekompensatę dostaje województwo śląskie, odebrane PiS.

Według PKW, PSL wygrywa w 4 województwach: warmińsko-mazurskim, lubelskim, świętokrzyskim i wielkopolskim. W pięciu województwach jest umieszczony na drugim miejscu, a w 6 na trzecim miejscu. W prawie każdym województwie ma przyznany wynik powyżej 20%. W województwie świętokrzyskim PSL ma przyznane 48,24% głosów, co jest wynikiem niedorzecznym.

Konsekwencją przyznania PSL wyniku na poziomie 24% głosów w skali kraju jest operacja obniżenia we wszystkich województwach wyników PiS i PO. Najbardziej traci na tym PiS, który musi ustąpić miejsca PSl, by PSL mógł się zrównać z PiS i z PO.

Najwięcej mandatów do sejmików uzyskuje PO – 179, PiS ma 169 mandatów, PSL ma 157 mandatów, a SLD ma 22 mandaty. W stosunku do poprzednich wyborów do sejmików wojewódzkich (w 2010 r.) PO traci 43 mandaty, PiS zyskuje 28 mandatów, PSL zyskuje 64 mandaty, a SLD traci 63 mandaty. Różnica między PO a PSL w 2010 roku wynosiła 129 mandatów, a obecnie wynosi zaledwie 22 mandaty. PSL ma prawie tyle samo mandatów co PiS i PO. PSL i PO znów rządzą w 15 województwach, a PiS zostawiono na otarcie łez jedno województwo - podkarpackie. To jest wymierny efekt operacji unieważniania głosów i fałszowania wyników wyborów do sejmików wojewódzkich w 2014 roku

Zdumiewający i nieprawdziwy wynik PSL

Najbardziej zdumiewającym wynikiem tych sfałszowanych wyborów jest ogólnopolski wynik PSL do sejmików wojewódzkich. PKW przyznał PSL rekordowy wynik -23,68% głosów, czyli 2,855 miliona głosów. Jeszcze nigdy PSL nie osiągnął w żadnych wyborach takiego wyniku. W 2006 roku PSL miał 13,24% i 1,774 miliona głosów, a w 2010 roku miał 16,36% głosów. W wyborach do Parlamentu Europejskiego w maju 2014 roku PSL uzyskał 6,8% i 481 tysięcy głosów.

W sondażach publikowanych w październiku i w listopadzie 2014 roku PSL uzyskiwał zazwyczaj wynik 5 góra 6 procent. Tylko w jednym sondażu z 7 października 2014 roku przeprowadzonym przez ośrodek IBRiS dla "Rzeczpospolitej" PSL ma wynik 11 %. Działacze PSL deklarowali, że osiągną wynik 16% głosów i przeszło 90 mandatów.

Gdy 14 listopada 2014 roku (dwa dni przed wyborami) ogłoszono sondaż TNS Polska dla TVP, wedle którego PO miało 32%, PiS -28%, SLD - 8%, a PSL – 5%, prezes PSL, Janusz Piechociński. uznał ten sondaż za skandal i zagroził skierowaniem sprawy do prokuratury. Groźba podziałała i PSl dostał wynik na poziomie PO, czyli prawie 24%. Wynik ten jest nieprawdziwy i fałszywy. Nie odpowiada skali poparcia społecznego dla PSL i nie da się obronić statystycznie, socjologicznie i politycznie.

60 procent Polaków mieszka w miastach. W miastach powyżej 50 tysięcy (a jest ich 107) mieszka przeszło 14 milionów ludzi. W miastach tych PSL ma znikome poparcie – poniżej 5 procent. Aby mieć wynik 24% w skali kraju, PSL musiałby osiągać w małych ośrodkach, przy bardzo wysokiej frekwencji, wyniki powyżej 40 procent. Tak się nie dzieje (choć PKW dała PSL w województwie świętokrzyskim 48% głosów).

Wszystkie główne media nie analizują wyniku PSL, bo wiedzą, że jest to nieprawdziwy wynik – wynik fałszywy, potwierdzający tezę o sfałszowanych wyborach i efekt sfałszowanych wyborów. O prawdziwej skali fałszerstwa może mówić to, że 19 i 20 listopada pojawiły się informacje z PKW, że na podstawie cząstkowych danych PSL prowadzi w 10 województwach i zanosiło się na zdecydowane zwycięstwo PSL. Dlatego ciągle trzeba było wyłączać system informatyczny PKW, by móc zapanować nad sytuacją i ogłosić mniej szalony wynik.

Ale i tak ogłoszono wynik, według którego PSL jawi się jako siła polityczna mająca takie samo poparcie społeczne co PO i PiS. Samo w sobie jest to nieprawdziwe i absurdalne. Taki jednak jest efekt fałszerstwa wyborów do sejmików wojewódzkich w 2014 roku. Wynik ów wymaga oddzielnej i pogłębionej analizy politycznej oraz społecznej.

Analizując wynik PSL trzeba zwrócić uwagę na jedną ważną korelację. W 2014 roku głosów nieważnych było o połowę więcej niż w 2010 roku (wzrost z 12,06% do 17,93%). PSL w 2014 roku zyskał też o połowę większy wynik niż w 2010 roku (wzrost z 16,3% do 23,68%). Głosy nieważne znakomicie wpływają na wynik PSL. Im więcej głosów nieważnych, tym lepszy wynik PSL.

Społeczna kontrola wyników wyborczych ogłoszonych przez PKW

Skala fałszerstwa wyborów do sejmików wojewódzkich jest ogromna i dotyczy całego kraju. PKW, by ratować sytuacje, zmuszona była do ogłoszenia awarii systemu informatycznego, służącego do rejestrowani protokołów wyborczych i do zliczania głosów. Wprowadziło to wielki chaos w liczeniu głosów i zmusiło do ich liczenia ręcznego. Musiało to się wiązać z licznymi nieświadomymi i licznymi świadomymi pomyłkami w ustalaniu wyników wyborczych. Już choćby z tego względu niezbędna jest społeczna kontrola wyników wyborczych, ogłoszonych przez PKW.

Można tego dokona poprzez analizę protokołów wyborczych z obwodowych komisji wyborczych. W skali kraju takich komisji było 27 tysięcy. PiS powinien wystąpić do PKW o przekazanie PiS kopii protokołów z tych komisji w układzie gminnym, powiatowym i wojewódzkim.

Pozwoli to na dogłębną analizę wyników i ich zliczenie przez PiS. Przy obecnych technologiach nie jest to operacja skomplikowana i będąca w zasięgu możliwości intelektualnych, materialnych i ludzkich PiS. Na województwo przypada średnio około 1700 komisji obwodowych i tyle protokołów wyborczych. PiS ma w wyniku wyborów przeszło 5000 tysięcy radnych (w tym wielu radnych w każdym sejmiku wojewódzkim). PiS może też liczyć na wsparcie ze strony wielu polskich patriotów w akcji społecznej kontroli wyników wyborczych.

Analiza poszczególnych protokołów pozwoli na wychwycenie zdumiewających wyników dotyczących ilości głosów nieważnych, zdumiewającej frekwencji wyborczej, zdumiewającego poparcia dla PSL.

Analiza ta powinna dotyczyć równolegle wyników do sejmików powiatowych i sejmików wojewódzkich. Fałszerstwo wyborcze było skoncentrowane na sejmikach wojewódzkich (ze względu na ich znaczenie). Jest wielce prawdopodobne, że w sytuacji chaosu zabrakło stosownej koordynacji przy ustalaniu wyników. A to może oznaczać, że w tej samej komisji mogą znacząco się różnić wyniki dla PSL do sejmików powiatowych i do sejmików wojewódzkich czy do rady gminnej. Szczególnie może to być widoczne w skali gminy czy powiatu.

Taka analiza protokołów pozwoli wychwycić podejrzane przypadki (dotyczące ilości głosów nieważnych, bardzo wysokiej frekwencji wyborczej, bardzo dużego poparcia dla PSL i wyjątkowo małego poparcia dla PiS), co umożliwi skierowanie do prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu fałszowania wyników wyborczych.

Oczywiście, niezwykle pilnym będzie policzenie samodzielne przez PiS wyników protokołów wyborczych i porównania ich z oficjalnymi wynikami ogłoszonymi przez PKW. W ciemno można zakładać znaczące różnice na każdym szczeblu sumowania głosów. To pozwoli wykazać jasno społeczeństwu i Polakom skalę oszustwa wyborczego.

Badanie i analiza protokołów wyborczych pozwoli poznać dokładną mapę głosów nieważnych i przy okazji pozwoli wychwycić lokalne sitwy. Identyfikacja lokalnych sitw oraz lokalnych kacyków to ważne zadanie polityczne, związane ze społeczną kontrolą wyników wyborów samorządowych.

Szczegółową analizę powinno się zacząć od najbardziej drastycznych przypadków i najbardziej zdumiewających wyników w województwach. Trzeba zacząć od województw, gdzie wygrał PSL i gdzie zanotowano największą liczbę głosów nieważnych.

Zacząć wypada od województwa świętokrzyskiego, gdzie zdecydowane zwycięstwo PiS zamieniono na zdecydowane zwycięstwo PSL. Trzeba dokładnie zbadać przypadek województwa śląskiego, gdzie odebrano zwycięstwo PiS i przyznano je PO.

Dogłębnego zbadania domagają się województwa lubuskie, wielkopolskie i warmińsko-mazurskie, gdzie, według PKW, zanotowano największą ilość głosów nieważnych. Warto zwrócić uwagę, że są to województwa zdominowane dotychczas przez PO, a w dwóch z nich (wielkopolskie i warmińsko-mazurskie) przyznano zwycięstwo PSL.

Powinno się również uważnie przyjrzeć województwu łódzkiemu, gdzie zdecydowane zwycięstwo PiS nad PO zredukowano do minimalnej przewagi PiS na PO. Podobnie ma się rzecz z województwem lubelskim gdzie wyraźne zwycięstwo PiS zamieniono na zwycięstwo PSL nad PiS. Oczywiście analiza musi objąć wszystkie szesnaście województw. I to jest możliwe, ale wymaga niezbędnej determinacji ze strony PiS.

Załącznik: obliczenia zmiennej z dla różnicy między wskaźnikiem frakcji Ipsos i PKW – J.Ż.

WYBORY 16-11-2014
IPSOS (n = 87700) PKW różnica
l. osób % z tego tys.osób tys. osób % tys. osób %
PiS 27626 31,5 4629 3238 26,8 1391 30,0
PO 23942 27,3 4012 3179 26,4 833 20,8
PSL 14909 17,0 2498 2855 230 2498 2855 23,7 -357 -14,3
SLD 7718 8,800 1293 1059 8,780 234 18,1
Pozostali 13418 15,3 2248 1730 14,3 518 23,1
razem 87700 100,0 14695 12061 100,0 2634 17,9

różnica wskaźników wariancja dla Ipsos odchylenie standardowe wartość zmiennej z
PiS 4,7 2,4604E-06 0,001568559 29,665057
PO 0,9 2,2631E-06 0,001504349 6,2639582
PSL -6,7 1,6089E-06 0,001268422 -52,595573
SLD 0,0 9,1512E-07 0,000956619 0,2052388
Pozostali 1,0 1,4777E-06 0,001215591 7,8665199

Policzyłem metodą analizy statystycznej tzw. oszacowania wskaźnika frakcji, i wartość statystyki "z" wynosi dla poszczególnych partii (z tym, że wziąłem wielkość próby losowej Ipsos 87700 osób):

PiS 29,6
PO 6,26
PSL 52,6
SLD 0,20

To oznacza, że praktycznie zerowe jest prawdopodobieństwo dla PiS-u (29,6 odchyleń standardowych - bo odchylenie standardowe zmiennej "z" wynosi 1 - prawdopodobieństwo przekroczenia wartości odchylenia standardowego wynosi 0,16, czyli 16%), dla PO mniejsze ale też praktycznie zerowe (6,26 odchyleń standardowych) a dla PSL-u jeszcze mniej prawdopodobne, tzn. jest to tak bliskie zeru, że równe prawdopodobieństwu, że samorzutnie cząsteczki wody ułożą się tak, że powstanie przejście po suchym lądzie między Jastarnią a Westerplatte. Jedynie dla SLD wartość zmiennej pozwala mówić o jakimś prawdopodobieństwie - wynosiłoby ono 0,42 dla tej wartości zmiennej (prawdopodobieństwo dla wartości zmiennej 0,20 wynosi 0,42 - czyli 42% - to spore prawdopodobieństwo, czyli taka różnica między Ipsos a PKW może wystąpić).

Sławomir Dąbrowski Warszawa, 3 grudnia 2014 roku

Filmy



Wróć

Komentował dieta milówka10-12-201401:10

Ha, ha, żeby zatrzymać złodziei w polskiej polityce to trzeba by strzelać do nich

Dodaj komentarz

* - pole wymagane