styczeń 2015:

Od wtorku, 30 grudnia (a w niektórych sklepach od 31 grudnia, tj. od środy) można już nabyć kolejny, styczniowy, świąteczny numer "Prawdę mówiąc".

  • Jaka jest jego zawartość - patrz tekst na głównej stronie portalu.
Aktualnie nie ma żadnych nadchodzących wydarzeń.

POLONIA: Jeden z najważniejszych działaczy polonijnych współpracował z SB

2013-10-14 08:09

– część 3 i ostatnia

 

Na początku 1981 roku okazuje się, że Wierzewski, który później jest prawą ręka trzech kolejnych prezesów Kongresu Polonii Amerykańskiej, może zostać na Indiana University rok dłużej. W czasie kolejnego spotkania z oficerem SB 9 marca 1981 roku Wierzewski zwierza się, że jego żona odbiera anonimowe telefony z pogróżkami. Rezydenci w Chicago zastanawiają się, czy aby „Tower” nie został zdekonspirowany?

W swym raporcie z 14 października 1981 roku inny rezydent PRL-owski o pseudonimie „SPASKI” z konsulatu w Chicago pisze: ”Zachowanie TOWERA należy jednoznacznie ocenić jako ‘zabezpieczenie tyłów’, tzn. asekurowanie swej osoby przed pomówieniami o współpracę z nami”. Wierzewski bowiem właśnie wtedy przestraszył się dekonspiracji i unikał zbyt częstych kontaktów z oficerami SB z konsulatu PRL, zwłaszcza w miejscach publicznych.

 

Zdjęcie powyżej: 

Wojciech Wierzewski był od roku 1985 redaktorem naczelnym organu Polish National Allinace, dwutygodnika „Zgoda” (zdjęcie z witryny „Wspólnoty Polskiej”)


Wierzewski działaczem polonijnym

11 dni po wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego Centrala SB przekazała rezydenturze w Chicago informację, by ta ostrzegła Wierzewskiego przed wzmożoną aktywnością amerykańskich służb specjalnych. SB zaprzestana wówczas kontaktów bezpośrednich z „TOWEREM”. 

18 września 1982 roku Wierzewski udzielił wywiadu w programie polonijnym Zofii Borys, mówiąc, że pracuje teraz w Governors State University w Park Forest koło Chicago dzięki Marianowi Murzyńskiemu. Kupił dom, a pod koniec 1982 lub na początku 1983 wszedł w skład kolegium pisma polonijnego „RELAX”, wydawanego przez Michała Kuchejdę w Chicago, który był także wydawcą „Dziennika Chicagowskiego”. Rezydent SB w konsulacie PRL o pseudonimie „SPASKI” pisze 3 lutego 1983 roku o „odnowieniu kontaktu” z Wierzewskim.

18 listopada 1983 roku reżyser Jerzy Domaradzki organizował pokaz filmów w Goethe Instytut w Chicago. Pomagał mu w tym „dyplomata” PRL-owski, a w rzeczywistości rezydent SB z konsulatu w Chicago o pseudonimie „DUNCAN”, który wówczas rozmawiał z Wojciechem Wierzewskim. Jest to ostatni kontakt „TOWERA” z rezydentem SB, o jakim możemy przeczytać w jego teczce. Kolejny wpis pochodzi z 20 września 1984 roku. Jest to tajne „postanowienie o zakończeniu i przekazaniu sprawy do archiwum Departamentu I”.

Jesienią roku 1985, gdy Prezesem Związku Narodowego Polskiego oraz Kongresu Polonii Amerykańskiej jest jeszcze Alojzy Mazewski, Wojciech Wierzewski zostaje – dzięki Cenzorowi ZNP, Hilaremu S. Czaplickiemu – redaktorem naczelnym oficjalnego organu Polish National Alliance „Zgoda”, dwutygodnika, który dociera do wszystkich członków ZNP. 

Gdy w roku 1988 Prezesem ZNP i KPA zostaje Edward Moskal, Wierzewski utrzymuje swoje stanowisko. Co więcej, jego pozycja jest jeszcze silniejsza. Wierzewski jest jedną z „szarych eminencji”, które odgrywają ogromną rolę w kształtowaniu polityki ZNP i KPA.

Trudno mieć oczywiście pretensje do kolejnych Prezesów KPA – Mazewskiego, Moskala czy Spuli, że nie wiedzieli o współpracy Wojciecha Wierzewskiego z komunistyczną Służbą Bezpieczeństwa. Czy jednak tak trudno było przewidzieć, że prawdopodobieństwo, iż osoba, która w PRL-u była częścią tamtejszej nomenklatury, może być zdolna do haniebnych zachowań, jest wystarczająco duże, by z nią nie współpracować, a tym bardziej nie powierzać jej odpowiedzialnych funkcji?

Mój wykład nt. Wierzewskiego w Chicago 1 lutego 2009 roku. Na naszym portalu można obejrzeć relację z tego wykładu TVP POLONIA. Tylu słuchaczy polonijnych w Chicago nie zgromadził dotychczas żaden inny wykład. Na sali było ponad 600 osób, tj. 3 razy więcej niż na spotkaniach z posłami polskimi, organizowanymi w Chicago. Strzałka wskazuje prowokatora, który próbował zakłócić porządek w czasie wykładu. Jeśli ktoś rozpozna tego człowieka, proszę o informację.


Dlaczego nikt wcześniej nie ujawnił prawdy o Wierzewskim?

Przez ćwierć wieku Wierzewski odgrywał znaczącą rolę w środowisku polonijnym w USA. Oczywiście nasuwa się także pytanie, czy Wierzewski współpracował z SB także w późniejszym okresie, na temat którego – jak na razie – trudno znaleźć informacje w archiwach IPN? Na pytanie to będzie można jednoznacznie odpowiedzieć tylko wtedy, gdy ta część dokumentów, która teraz znajduje się w wyodrębnionym archiwum IPN, czyli jest w dalszym ciągu utajniona, zostanie przeniesiona do części jawnej zbiorów Instytutu Pamięci Narodowej.

Zadać należy także przy tej okazji pytanie, dlaczego Sławomir Cenckiewicz, który przez długie lata był pracownikiem etatowym IPN i badał dokumenty dotyczące Polonii amerykańskiej, co więcej, brał od niej pieniądze na te badania, nie ujawnił dokumentów dotyczących Wierzewskiego, choć musiał mieć do nich dostęp znacznie wcześniej niż ja? 

Żona Wierzewskiego usiłowała bronić męża, twierdząc – jak to zazwyczaj bywa w tego rodzaju sytuacjach – iż donosy TOWERA były nieszkodliwe, co oczywiście w świetle dokumentów z IPN, nie odpowiada prawdzie.

 


Okładka publikacji m.in.  nt. Wierzewskiego – Chicago, styczeń-luty 2009

 

Krzysztof Koch, b. działacz Kongresu Polonii Amerykańskiej, teraz współpracuje z w/w Jarmakowskim, publicznie w restauracji polonijnej w Chicago próbował zastraszyć mnie przed wykładem, a później telefonując do mnie wielokrotnie w nocy do Polski. Na publicznym spotkaniu w Chicago pytał prowokacyjnie, czy śp. prezydent Lech Kaczyński jest gejem…  Dzisiaj wraz Jarmakowskim Koch zajmuje się głównie tępieniem prawicy.

 

 

O Andrzeju Jarmakowskim, “dziennikarzu” z Chicago, który od początku utrudniał demaskowanie polonijnych agentów SB, mówiłem wielokrotnie w czasie swych wykładów w USA. Niedawno znalazłem w IPN dokumenty świadczące o tym, iż Jarmakowski potajemnie spotykał się z rezydentami SB w Chicago w drugiej połowie 1989 roku i przekazywał im różne informacje.

 

Marek Ciesielczyk


Filmy





Wróć

Komentował IPN15-10-201308:24

Sławomir Cenckiewicz , który od lat jako pracownik etatowy IPN badał akta polonijne za pieniądze polonijne (miał stypendium od pewnej fundacji w USA) nie ujawnił prawdy o Wierzewskim, choć musiał ją znać. Stworzono legendę Cenckiewicza jako "odkrywcy" prawdy o BOLKU, a nie nie mówi się o tym dlaczego Cenckiewicz milczał nt polonijnych kapusiów !?

Komentował xxx16-10-201304:26

Zakładając Platformę Obywatelską  dwaj „tenorzy” dobrali sobie do towarzystwa Andrzeja Olechowskiego, który przyznawał się otwarcie do agenturalnej działalności. Olechowski wycofał się dość szybko z partyjnej działalności. Jego udział w zakładaniu PO miał znaczenie dość szczególne. Był sygnałem dla agentury, że po dojściu nowej partii do władzy nie będzie miała się czego obawiać

Komentował 0,0000118-10-201315:45

Tyle czasu upłynęło, a agentura bez większych problemów utrzymuje ciągłość władzy. Nie bez znaczenia jest fakt powiązania polityków z SB

Dodaj komentarz

* - pole wymagane