styczeń 2015:

Od wtorku, 30 grudnia (a w niektórych sklepach od 31 grudnia, tj. od środy) można już nabyć kolejny, styczniowy, świąteczny numer "Prawdę mówiąc".

  • Jaka jest jego zawartość - patrz tekst na głównej stronie portalu.
Aktualnie nie ma żadnych nadchodzących wydarzeń.

Porady

  Wakacje się juz niestety skończyły. Przypomnijmy tę częśc naszych porad turystycznych, które dotyczyły USA i Meksyku. Ponieważ z naszego regionu sporo osób wyjeżdża do USA i wcale nie mają zamiaru ograniczyć swej aktywności za oceanem do pracy Gastarbeitera, postanowiliśmy zaprezentować bardzo ciekawe z punktu widzenia turystycznego południowo-zachodnie stany oraz północny Meksyk.   Jeśli ktoś znalazł się już na terenie USA i ma kilka dni wolnych oraz jest w stanie wydać kilkaset dolarów, by zobaczyć to, co najciekawsze w Stanach Zjednoczonych, polecamy wycieczkę do Arizony, Utah i (przy okazji) nad Zatokę Kalifornijską. Można „upolować” naprawdę tani bilet lotniczy z Chicago czy Nowego Jorku do Phoenix, Los Angeles lub Las Vegas. Stamtąd już tylko kilka godzin samochodem do największych, współczesnych „cudów świata” – to jest do Wielkiego Kanionu Kolorado czy Doliny Monumentów Skalnych.   Jeśli ktoś nie ma w południowo-zachodnich stanach znajomego, który mógłby udostępnić  samochód na kilka dni, pojazd można bardzo tanio po prostu wypożyczyć – nawet za kilkanaście dolarów dziennie. Paliwo w USA jest ok. dwa razy tańsze niż w Polsce. Tak więc wycieczka nie musi być wcale droga. Jeśli jesteśmy np. w Phoenix, do Grand Canyon dostaniemy się za trzy godziny. Po drodze przejeżdżamy przez miasto Flagstaff , które leży u podnóża góry o wysokości prawie 4.000 m n.p.m. Gdy w Phoenix temperatura dochodzi do 40 stopni Celsjusza, w okolicach Flagstaff może być tylko 6 stopni!   Warto poświęcić Wielkiemu Kanionowi, uchodzącemu za jeden z cudowi świata, 2-3 godziny (najlepiej po południu, gdy słońce odpowiednio oświetla zbocza kanionu). Wielki Kanion Kolorado czyli przełom rzeki Kolorado wykształcony został  w skałach, w łupkach, wapieniach, piaskowcach i granitach. Każda warstwa skalna ma inny odcień i to daje wspaniały efekt kolorystyczny, zwłaszcza wieczorem, gdy słońce jest już nisko.   Wielki Kanion zaczął powstawać  17 mln lat temu, wyżłobiła go rzeka Kolorado.  Kanion ma ponad 400 km długości i w najgłębszym miejscu  2.133 m głębokości oraz od 800 metrów do 29 kilometrów szerokości. Jest to największy przełom rzeki na świecie. Z Grand Canyon jedziemy ok. 3 godziny do granicy stanów Arizona i Utah, gdzie możemy zobaczyć kolejny cud świata – Monument Valley, czyli dolinę pomników skalnych.   Monument Valley (w języku Indian Navajo  - Dolina Skał) – to dolina położona wewnątrz rezerwatu Indian Navajo. Także tutaj każdy widok to piękny obraz, zwłaszcza jeśli jest oświetlony nisko położonym słońcem. Monument Valley stała się sławna dzięki westernom Johna Forda.   Bardzo dużo Amerykanów nie tylko z Arizony, ale także z Kalifornii robi sobie weekendowe wycieczki do meksykańskiego miasteczka Rocky Point (po hiszpańsku Puerto Penasco), ponieważ w Arizonie nie ma dostępu do oceanu, zaś w Kalifornii otwarty Pacyfik jest po prostu bardzo zimny nawet w lecie. W Puerto Penasco woda ma zaś 28 stopni Celsjusza już w maju, gdyż miasteczko leży nad Zatoką Kalifornijską. W ciągu 4 godzin możemy z Phoenix dojechać do Rocky Point i albo kąpać się w bajecznie ciepłym tutaj Oceanie Spokojnym, albo spacerować wzdłuż 15-kilometrowej piaszczystej plaży.   Jadąc z Arizony do północnego Meksyku natrafimy na liczne patrole i posterunki amerykańskiej straży granicznej, jako że tędy przebiega zarówno emigracyjny jak i narkotykowy szlak przemytniczy.   Więcej zdjęć oraz film przedstawiający Wielki Kanion Kolorado, Monument Valley, Puerto Penasco, a także jeziorka wokół Phoenix oraz ujeżdżanie byków w Arizonie, zobaczyć można na naszym portalu: www.prawdemowiac.pl - poniżej:
czytaj więcej...
  Dzisiaj propozycja wyjazdu albo na jeden dzień, albo na weekend, albo na dłużej nad Jezioro Solińskie. Choć Solina oddalona jest od nas tylko o 150 km, trzeba tam jechać ok. 3 godziny. Jednak jest to wystarczająco krótko, by zrobić sobie wycieczkę nawet zaledwie jednodniową. Od razu trzeba uprzedzić miłośników Bieszczad, że w dzisiejszych czasach, bardzo trudno będzie znaleźć miejsce do zaparkowania samochodu zarówno w Polańczyku jak i w Solinie czy Jaworze. Plaże bardzo zatłoczone. Opłaca się 15-minutowy spacer plażą i znajdziemy spokojne odcinki wybrzeża. Woda na tyle ciepła i czysta, że kąpać mogą się także dzieci. Opłaca się zrobić wycieczkę na wzgórze (kierunek Jawor), skąd roztacza się fantastyczny widok na jezioro. Warto także odwiedzić Myczkowce (nie ze względu na drugi zbiornik, w którym woda jest zimniejsza i to o kilka stopni, ale zbiór miniatur zabytkowych cerkwi w ośrodku Caritasu). Noclegi ok. 40 złotych od osoby (tj. 10 euro czyli tyle co nad Balatonem czy w Czarnogórze), parking 4 zł za godzinę, to jest prawie tyle co koło kasyna w Monte Carlo, gofra można kupić za 8 zł, tj. 2 euro (cena z St. Tropez). Mimo to zachęcamy do odwiedzenia Bieszczad, przynajmniej raz w życiu. Poniżej prezentujemy więcej zdjęć oraz film.
czytaj więcej...

(1 komentarzy)

Ponad połowa wakacji za nami. Tym razem pragniemy zachęcić naszych Czytelników do odwiedzenia Czarnogóry (czyli Montenegro), południowej Chorwacji oraz Bośni i Hercegowiny. Możemy to zrobić na trzy sposoby: samolotem, samochodem lub autokarem. W przypadku Chorwacji i Czarnogóry lot będzie wyjątkowo drogi, pozostaje więc droga lądowa. By pokonać ok. 1.400 kilometrów, dzielących nas od Montenegro, musimy spędzić w samochodzie co najmniej 18 godzin. Autokarem będziemy jechać kilka godzin dłużej. Możemy podróżować przez piękną Bośnię i Hercegowinę (krótsza i tańsza trasa) lub przez Zagrzeb – autostradami – trasa ok. 100 km dłuższa i droższa nie tylko ze względu na koszty paliwa, ale także – opłaty za chorwackie autostrady. Polecamy kąpiel w słynnej "Błękitnej Grocie". Czarnogóra jest naprawdę piękna! Czarnogóra nie jest już tak tania jak kilka lat temu. Ceny porównywalne są dzisiaj z polskimi (minimalny zarobek w Montenegro to ok 300 euro miesięcznie). Czarnogóra była częścią Jugosławii, a później federacji (wraz z Serbią). Od niedawna jest niepodległym państwem. Środkiem płatniczym jest tam teraz euro. Warto odwiedzić ten kraj głównie ze względu na fantastyczne krajobrazy. Miłośnicy pływania i opalania mogą być niemile zaskoczeni. Plaże są kamieniste lub żwirowe (wyjątek Ulcinj przy Albanii) i potwornie przepełnione, głównie ze względu na tysiące turystów z Serbii i Bośni. Koniecznie należy odwiedzić Zatokę Kotorską.   Teraz możemy „upolować” 1-tygodniowy pobyt w przyzwoitym pensjonacie z wyżywieniem nawet za 1000 złotych (w cenie także podróż autokarem!). Tak więc wczasy w Montenegro będą tańsze niż nad Bałtykiem. W Czarnogórze warto odwiedzić urocze, pełne zabytków miasteczka, np. Herceg-Novi, Kotor czy Budvę. Będąc w Kotorze, koniecznie trzeba wspiąć się na szczyt, na którym znajdują się ruiny twierdzy i z którego roztacza się fantastyczny widok na Zatokę Kotorską. Polecamy również wizytę i kąpiel w słynnej Błękitnej Grocie naprzeciw Herceg-Novi, którą porównuje się do tego typu groty na wyspie Capri. Warto zrobić wypad z Montenegro do chorwackiego Dubrownika, zwanego „Perłą Adriatyku” i uważanego za jedno z najpiękniejszych miast na świecie. Obowiązkowo musimy pojechać także do "Perły Adriatyku" - Dubrownika. Jeśli wybierzemy trasę z Polski przez Bośnię i Hercegowinę, nie tylko zaoszczędzimy na paliwie i opłatach za autostrady, ale także możemy zwiedzić przy okazji okolice Mostaru (wzdłuż rzeki Neretva), które są naprawdę przepiękne. W Czarnogórze warto spróbować burka oraz miejscowego wina (wyśmienite i tanie), a w Chorwacji – miodu. Wybierając podróż autokarem, warto sprawdzić wcześniej stan techniczny pojazdów wybranego biura podróży (zwłaszcza jak działa klimatyzacja). Życzymy udanych wakacji! Po drodze można zwiedzić piękną Bośnię i Hercegowinę.   Poniżej – w galerii – prezentujemy więcej zdjęć z Czarnogóry, Chorwacji oraz Bośni i Hercegowiny, a także film.  
czytaj więcej...

(6 komentarzy)

Jeśli w czasie wakacji możemy sobie pozwolić tylko na 2-tygodniowy urlop, to chcielibyśmy mieć gwarancję, iż nie będziemy w tym czasie chodzić w kurtce i pod parasolem po Krupówkach czy po sopockim molo. Oczekujemy slońca. Gdy kogoś nie stać na urlop w wyjątkowo drogiej w tym roku Grecji, ma już dość Egiptu czy Tunezji i nie chce moknąc nad coraz bardziej drogim Bałtykiem, polecamy wyjazd na Węgry, nad Balaton. Nie wszyscy wiedzą, że wakacje nad czystym, ciepłym i gwarantującym słoneczną pogodę Balatonem będą tańsze niż nad Bałtykiem. Balaton to idealne miejsce zarówno dla rodzin z dziećmi jaki i studentów. Woda ma ok. 27 stopni (a nie 19 - jak nad Bałtykiem). Głębina zaczyna się dopiero po ok. 50 metrach, a więc jest to raj dla dzieci. Zostaniemy zaskoczeni wyjątkową czystością wody w tym węgierskiem jeziorze. Ma ona kolor niczym ocean na Karaibach! (patrz zdjęcia w naszej galerii poniżej). Wzdłuż 200-kilometrowego wybrzeża Balatonu można znaleźć mnóstwo pól namiotowych, gdzie wakacje spędzają studenci z całej niemal Europy. Bardzo dużą zaletą Balatonu jest stosunkowo mała odległość od miejscowości w Polsce południowej. Z Dąbrowy Tarnowskiej czy Tarnowa mamy do pokonania samochodem tylko ok. 600 kilometrów (nad polski Bałtyk jest stąd co najmniej 800 kilometrów). Jeśli wyjedziemy z Polski np. ok. godziny 6:oo, będziemy nad Balatonem juz ok. 14:oo. Tak więc podróż nasza będzie trwała ok. 8 godzin. Woda w Balatonie jest krystalicznie czysta i ma w tej chwili ok. 27 stopni! Przykładowo, gdy nad Balatonem 1-tygodniowe wczasy spędza 4-osobowa rodzina, wynajmując w domu prywatnym dwie sypialnie, salon, kuchnię łazienkę (wszystko oczywiście umeblowane i odpowiednio wyposażone), to cały pobyt, włącznie z kosztami podróży, wyżywieniem, zakwaterowaniem, będzie ją kosztował ok. 3 tysiące złotych. Proponujemy porównać to z kosztami pobytu takiej 4-osobowej rodziny nad Bałtykiem w podobnych warunkach mieszkaniowych. Nie ma takiej możliwości, by urlop nad polskim morzem byl tańszy. Skoro więc wakacje nad Balatonem są tańsze, pogoda pewna, woda w jeziorze wyjątkowo czysta i znacznie cieplejsza niż w Bałtyku czy w jeziorach mazurskich, skoro nad Balaton jedzie się krócej niż nad Bałtyk, czyż nie lepiej jechać na Węgry? Przy okazji warto odwiedzić także cudowny Budapeszt (na zdjęciu parlament). Polecamy takie miejscowości, jak Balatonfoldvar (tanie kwatery i ładna okolica), Keszthely (mnóstwo zabytków - patrz nasz film poniżej), Tihany (urocze miasteczko). Wybierając mieszkanie, trzeba zwrócić uwagę w opisie, czy wejście na miejscową plażę jest bezpłatne (za wejście na niektóre plaże trzeba drogo zapłacić!). Kwaterę prywatną można wynająć już za 10 euro od osoby na dzień. Nie najgorszy hoteli znaleźć można już za 15 euro od osoby na dzień. Znad Balatonu opłaca się zrobić wycieczkę do Budapesztu (jedno z najpiękniejszych miast w Europie - patrz nasz film poniżej). Jeśli ktoś chce jechać autostradą, na Słowacji i na Węgrzech musi wykupić np. na stacji benzynowej za granicą winietę (na 10 dni kosztuje odpowiednio 10 lub 13 euro). Hotele lub prywatne domy do wynajęcia znaleźć można np. na stronie: www.hungaria.pl   lub telefonując bezpośrednio do osoby mówiącej po polsku (bardzo pomocna i miła pani Klara) - tel. 0036 - 203 867 767. Życzymy cudownych wakacji nad Balatonem! Więcej zdjęć w galerii poniżej + film.
czytaj więcej...