styczeń 2015:

Od wtorku, 30 grudnia (a w niektórych sklepach od 31 grudnia, tj. od środy) można już nabyć kolejny, styczniowy, świąteczny numer "Prawdę mówiąc".

  • Jaka jest jego zawartość - patrz tekst na głównej stronie portalu.
Aktualnie nie ma żadnych nadchodzących wydarzeń.

Radgoszcz

Otrzymaliśmy poniżej prezentowane zdjęcia z ciekawymi informacjami. Mamy w związku z tym pytania do naszych Czytelników. Odpowiedzi na nie będą stanowić znaczące uzupełnienie materiału, którym już dysponujemy w tej chwili. 1.1. Na terenie jakiej gminy znajdują się działki, na których widoczna jest ziemia? 2.2. Do kogo należą działki, na których znajduje się ziemia prezentowana na zdjęciach? 3.3. Skąd została przywieziona ta ziemia? 4.4. Ile samochodów (i jakiej pojemności) transportowało tę ziemię? 5.5. Jaka jest wartość widocznej na zdjęciach ziemi? 6.6. O ile wzrosła wartość działek wskutek położenia na nich tej ziemi? 7.7. Czy byli także inni chętni, którzy chcieli pozyskać tę ziemię i czy w ogóle wiedzieli, że ziemię tę można otrzymać? 8.8. Ile zapłacili za tę ziemię właściciele działek widocznych na zdjęciach? 9.9. Jaki związek z terenem, z którego została wybrana ziemia, mają właściciele działek, na których znalazła się ziemia?   Czekamy na odpowiedzi nie tylko mieszkańców gminy, ale władz gminy, na terenie której rozgrywała się cała akcja.  
czytaj więcej...

(17 komentarzy)

Zbiornik w Narożnikach (gmina Radgoszcz) zamiast stanowić wyraźny plus Radgoszczy, od lat jest swego rodzaju kulą u nogi. Najpierw był słabo wykorzystany turystycznie, później był przyczyną powodzi, a teraz – być może – stanie się poważnym problemem dla obecnych władz gminy Radgoszcz. Czy można odbudować coś, co nie mogło ulec zniszczeniu, bo po prostu nie istniało? Dysponujemy informacjami, z których wynika, że prace remontowe wykonane po powodzi w roku 2010, sfinansowane z pozyskanych przez gminę środków zewnętrznych, czasem nie stanowiły usuwania skutków tej powodzi (na co gmina otrzymała pieniądze). Mieszkańcy Radgoszczy zwracają nam np. uwagę, iż za pozyskane środki zewnętrzne wybudowano drogę transportu wewnętrznego, która w 2010 roku „nie istniała wydzielona geodezyjnie wokół zbiornika ani fizycznie, więc nie mogła ulec zniszczeniu (były to tereny rolne)”. Wszystko wskazuje na to, że nie mogły zostać odbudowane za pieniądze powodziowe ani place manewrowe, ani chodniki z kostki, ani ogrodzenie terenu z PCV, gdyż one po prostu przed powodzią nie istniały. Także odmulanie czaszy zbiornika za mostem nie może chyba być uznane za usuwanie skutków powodzi, gdyż wcześniej ta część zbiornika po prostu nie istniała. Przedmiotem odbudowy nie może być także - jak się wydaje – grobla wokół zbiornika, która przed powodzią również nie istniała. Jeśli coś przed powodzią nie istniało, nie mogło być uszkodzone, a więc i odbudowywane za pieniądze, które miały być przecież przeznaczone wyłącznie na likwidację zniszczeń popowodziowych właśnie. Mieszkańcy tych terenów zwrócili nam także uwagę, iż w czasie wcześniejszych i obecnych prac wokół zbiornika wywożona była ziemia i prawdopodobnie sprzedawana. Trudno ustalić – jak na razie – na jakich zasadach odbywał się ten handel? Z tego co nam wiadomo, straty popowodziowe oszacowano tutaj na około 3 mln złotych i tyle właśnie gmina miała otrzymać z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, zaś faktycznie odbudowa miała kosztować tylko 2,7 mln złotych. Odbiór tej odbudowy nastąpił prawdopodobnie w grudniu 2010 roku, a - jak zwracają nam uwagę mieszkańcy – prace trwały faktycznie do kwietnia następnego roku. Jeśli tak było, można spytać, dlaczego? Dysponujemy „Protokołem odbioru końcowego” oraz zdjęciami obrazującymi późniejsze prace. Po stosownym przetargu w listopadzie 2012 roku kontynuowane są prace budowlane w Narożnikach. Znowu mieszkańcy tych terenów zwracają nam uwagę, że za pieniądze zewnętrzne, pozyskane przez władze gminy na naprawę tego, co zniszczyła powódź, „odbudowuje się” to, co tak naprawdę przed powodzią w ogóle nie istniało – drogi, parkingi, ogrodzenia. Można więc spytać, czy prawidłowo wykorzystywana jest przez gminę pomoc zewnętrzna? Czy służby specjalne interesują się sprawą zbiornika w Narożnikach? Jako że dotarły do nas informacje, że przetarg, który został rozstrzygnięty w lutym tego roku, obejmować może wydobycie ziemi (odmulanie), które zostało już wcześniej wykonane i opłacone, 13 kwietnia br. nasza redakcja zadała wójtowi Lupie kilka pytań, między innymi: ”Czy prawdą jest, iż w przetargu na prace wokół zbiornika w Narożnikach uwzględniono już wcześniej wykonaną ich część, wliczając do kosztów wartość tychże już wcześniej wykonanych prac?”. Z dość dużym opóźnieniem otrzymaliśmy odpowiedź podpisaną jednak nie przez wójta Lupę, lecz sekretarza  Marka Kopię, który nie odpowiada wprost na nasze pytanie, lecz odsyła do strony internetowej gminy i informuje nas, iż 14 września 2011 roku Gmina Radgoszcz zawarła umowę z firmą Szymona Pyrcza z Tuchowa na odmulanie zbiornika, znowu „w ramach usuwania skutków powodzi”. Za usługę tę władze Radgoszczy zapłaciły brutto prawie 850 tysięcy złotych. Kopia wykonał tym samym unik i nie odpowiedział nam wprost, czy obecne prace obejmują także usuwanie ziemi usuniętej już wcześniej? Gdyby tak było, teraz trzeba by zapłacić za prace, które już wcześniej zostały wykonane, a więc trzeba by zapłacić więcej niż warta byłaby rzeczywista praca. Ostatni przetarg pn. „Odbudowa infrastruktury technicznej zbiornika wodnego Poręby - Narożniki w Radgoszczy” wygrała firma STRABAG 8 lutego 2013 roku, a umowę z nią Gmina Radgoszcz zawarła 3 kwietnia 2013 roku. Władze gminy uznały ofertę STRABAGA za „najkorzystniejszą w świetle przyjętych w Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia kryteriów oceny ofert” i mają zapłacić tej firmie (brutto) 2 576 410, 68 zł. Naszym kolejnym pytaniem było: „Czy firma pana Knutelskiego (syna przewodniczącego Rady Miejskiej w Dąbrowie Tarnowskiej, przyp. red.) była wskazana w jakimś dokumencie jako podwykonawca?” oraz „Kto ma być teraz podwykonawcą?”. Marek Kopia odpowiedział nam: ”Firma pana Knutelskiego nie była wskazana w żadnym dokumencie jako podwykonawca” oraz „Roboty na podstawie zawartej Umowy w dniu 3 kwietnia 2013 r.…. będą wykonane bez udziału podwykonawców”. Tymczasem na placu budowy i to w kilku miejscach zobaczyliśmy 13 maja 2013 pracujących robotników z firmy LIZAK, którzy poinformowali nas, że firma ta jest … podwykonawcą! Mamy zdjęcia. Można więc w tym miejscu spytać, jak to możliwe, że sekretarz Gminy Radgoszcz Marek Kopia twierdzi coś innego? Czy jeśli faktycznie firma STRABAG podpisała taką umowę, z której wynika, że nie będą pracować podwykonawcy, a jest inaczej, nie złamała tejże umowy? Jakie powinny być konsekwencje? Dlaczego wójt Lupa i sekretarz Kopia nie sprawują właściwego nadzoru nad budową w Narożnikach? Spytaliśmy także wójta Lupę, „Czy sprawą tą zainteresowała się już policja, prokuratura czy inne służby specjalne?” I otrzymaliśmy odpowiedź od sekretarza Kopii (Lupa zrobił chyba w tym momencie unik), że „Sprawą nie interesowała się policja, prokuratura lub inne służby specjalne”. My jesteśmy w posiadaniu innych informacji…. Dlaczego przetargu nie wygrała najtańsza (i w dodatku dąbrowska) firma? We wspomnianym przetargu, rozstrzygniętym ostatecznie w lutym br. wzięło udział w sumie 9 firm, w tym Zakład Remontowo-Budowlany Partyński z Powiśla, który przedstawił ofertę tańszą o ok. pół miliona złotych od oferty firmy STRABAG. Mimo to wygrała ostatecznie firma spoza Powiśla. Partyński twierdzi, że oficjalnym powodem odrzucenia jego oferty była… „rażąco niska cena” – jak to ująć miały władze Radgoszczy (sic!). Odwołał się od decyzji komisji przetargowej do Krajowej Izby Odwoławczej, ale popełnił formalny błąd – nie dostarczył kosztorysu szczegółowego i sprawy ostatecznie nie mógł przez to wygrać. Dziwna to zaprawdę sytuacja, gdy przetarg wygrywa firma spoza naszego regionu i w dodatku o pół miliona droższa. W umowie nie zgłasza podwykonawcy, a następnie prace wykonuje jednak podwykonawca. Wyjaśnienia wymaga także sprawa handlu wydobywaną, bardzo żyzną ziemią oraz to, czy faktycznie nikt nie wywierał żadnych nacisków, by podwykonawcą była określona z góry firma? Warto by było dowiedzieć się, jakie wynagrodzenie otrzyma firma LIZAK, a ile pozostanie dla firmy STRABAG oraz czy faktycznie w przetargu nie uwzględniono wcześniej wykonanych już prac (wydobycia i usunięcia części ziemi), a także jak sprawę odbudowy popowodziowej tego, co nie zostało zniszczone w wyniku powodzi, widzą ludzie, dzięki którym Gmina Radgoszcz otrzymała zewnętrzną pomoc finansową na usuwanie skutków powodzi? Zapraszamy wójta Marka Lupę do dyskusji i wyjaśnienia wątpliwości, które pojawiły się w tym artykule. Nasze łamy są otwarte…
czytaj więcej...

(4 komentarzy)

Jak już zapewne większość mieszkańców gminy Radgoszcz zdążyła się zorientować od 1 lipca br. wejdą w życie nowe uregulowania w zakresie gospodarki odpadami w gminach. Nowe przepisy z jednej strony nakładają na gminy obowiązek odbioru wszystkich odpadów, ale z drugiej strony dają gminom  „dobrodziejstwo” w postaci tzw. „podatku śmieciowego”, którym zostanie obciążony każdy właściciel nieruchomości. Gminy miały obowiązek do końca ub. roku przyjąć stosowne w tym względzie uregulowania. Dlatego też Rada Gminy Radgoszcz na wniosek Wójta Marka Lupy na swoim ostatnim w roku 2012 posiedzeniu, 27 grudnia przyjęła szereg uchwał regulujących gospodarkę odpadami w Gminie Radgoszcz. Najistotniejszą z nich wydaje się uchwała nr XXV/149/12 w sprawie wyboru metody ustalenia opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi oraz ustalenia stawki opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi na terenie gminy Radgoszcz. Otóż zgodnie z tą uchwałą z dniem 1 lipca br. w Gminie Radgoszcz będą obowiązywały niżej wymienione (miesięczne) stawki opłat za odbiór odpadów: 1) od gospodarstwa domowego zamieszkałego do 2 osób: a) jeżeli odpady są zbierane i odbierane w sposób selektywny 15 zł; b) jeżeli odpady nie są zbierane i odbierane w sposób selektywny 22 zł;   2) od gospodarstwa domowego zamieszkałego powyżej 2 osób; a) jeżeli odpady są zbierane i odbierane w sposób selektywny 20 zł; b) jeżeli odpady nie są zbierane i odbierane w sposób selektywny 30 zł;   Tak wygórowane opłaty zostały chyba wzięte z kosmosu, a radni koalicji rządzącej w gminie Radgoszcz musieli  jeszcze być w „świątecznym nastroju” i nie bardzo wiedzieli nad czym głosują. Na dodatek, nie raczono nawet przedłożyć radnym żadnej kalkulacji, z której wynikałyby tak wysokie stawki. Jedynie radni Stefan Luszowiecki i Józef Żaba sprzeciwili się tak drastycznym „podatkom śmieciowym”. Natomiast pozostali radni ku uciesze wójta Lupy ochoczo poparli zaproponowane przez niego stawki. W żaden sposób nie da się wyjaśnić tak drastycznych podwyżek, skoro przy obecnej stawce tj. ok 14 zł. (która i tak jest wygórowana, o czym pisano wcześniej) wywóz odpadów w gminie Radgoszcz się bilansuje, a gmina nie dopłaca do wywozu odpadów ani złotówki! Trzeba również zwrócić uwagę na to, że umowy na wywóz  odpadów w gminie Radgoszcz posiada obecnie nieco ponad połowa gospodarstw domowych, natomiast podatkiem zostaną objęci wszyscy właściciele nieruchomości! Koszty wywozu będą więc porównywalne do dotychczasowych, natomiast wpływy do gminnej kasy wzrosną kilkakrotnie i to nie tylko ze względu na wzrost opłat, ale również dlatego, że płacić teraz będą wszyscy właściciele nieruchomości. Poza tym, posegregowane odpady to przecież surowce wtórne, za które przecież też będą jakieś dochody. Tłumaczenie na sesji sekretarza Marka Kopii, że podobne stawki zostały przyjęte w jakiejś innej gminie, jest po prostu kompromitujące. Dobrą praktyką wielu gmin, które dużo wcześniej wprowadziły segregację odpadów, jest nieodpłatny odbiór odpadów segregowanych. W takim przypadku segregacja śmieci ma jakiś sens, ponieważ przynosiłaby segregującym wymierne oszczędności. Natomiast przyjęte przez władze Gminy Radgoszcz stawki jednoznacznie wskazują na to, że nie zależy im za bardzo na segregacji odpadów, ale na tym, żeby wpływy do budżetu gminy były jak najwyższe. Wygląda więc na to, że władze Gminy Radgoszcz traktują „podatek śmieciowy” jako dobrą okazję do podreperowania zrujnowanego budżetu gminy. Można więc łatwo zauważyć, że polityka fiskalna wójta Lupy w obecnej kadencji zmieniła się diametralnie w stosunku do polityki z poprzedniej kadencji, kiedy to nawet obniżano podatki w powyborczej euforii, natomiast bardzo chętnie posiłkowano się kredytami bankowymi, realizując absurdalne nieraz obietnice wyborcze i wątpliwe pod względem celowości inwestycje. Od 2011 roku podnoszone są więc konsekwentnie w sposób drastyczny podatki (średnio kilkanaście procent rocznie!) i inne opłaty, a teraz  kosmiczny „podatek śmieciowy”. No, ale w końcu trzeba mieć z czego spłacać zaciągnięte wcześniej (tak do końca to nie wiadomo na co) kredyty! Podobno „tonący brzytwy się chwyta”, tylko dlaczego nieudolny kapitan ma się  ratować kosztem wszystkich mieszkańców gminy? Czy w takim przypadku nie lepiej zmienić kapitana?
czytaj więcej...

(3 komentarzy)

W niedzielę, 19 maja na boisku w Luszowicach, nie tylko mecz był piękny, ale i pogoda, która mu towarzyszyła. Zespół z Luszowic pokonał piłkarzy z Wójciny 3:1. Choć od początku mecz toczył się pod dyktando piłkarzy z Luszowic, nic nie wskazywało na to, że Wójcina ulegnie aż 3:1. Pierwszą bramkę dla Luszowic zdobył jeden z najlepszych na boisku piłkarzy Krzysztof Słowik. Gdy drugi Krzysiek – kapitan zespołu z Luszowic – Środoń podwyższył wynik na 2:0, wydawało się, że Wójcina nie ma już szans. Tymczasem bezpośrednio po drugim golu dla Luszowic, Wójcina poderwała się do boju i Mikołaj Strycharz zmniejszył rozmiary porażki na 2:1. Luszowice jednak nie załamały się po tym trafieniu przeciwników z Wójciny i Konrad Żurawski ustalił wynik na 3:1 dla Luszowic.  Gratulujemy bardzo dobrej postawy nie tylko zwycięskiej drużynie z Luszowic (zwłaszcza walecznemu Krzysztofowi Słowikowi), ale także piłkarzom z Wójciny, którzy zaprezentowali się na boisku w Luszowicach wyśmienicie mimo porażki. Jako że Wójcina jest małą miejscowością, zespół piłkarski skompletowany jest z zawodników pochodzących także z sąsiednich wiosek. Tym bardziej należą się wyrazy uznania dla chłopaków z tej drużyny. Na naszym portalu prezentujemy ponad 100 zdjęć z tego meczu oraz relację filmową.
czytaj więcej...