styczeń 2015:

Od wtorku, 30 grudnia (a w niektórych sklepach od 31 grudnia, tj. od środy) można już nabyć kolejny, styczniowy, świąteczny numer "Prawdę mówiąc".

  • Jaka jest jego zawartość - patrz tekst na głównej stronie portalu.
Aktualnie nie ma żadnych nadchodzących wydarzeń.

Szczucin

Wczoraj, 7 listopada, w Szczucinie odbyła się sesja Rady Miejskiej. Najpierw ślubowanie złożyli nowo wybrani radni młodzieżowi, a później – jak zwykle – rozpoczęła się bitwa między opozycją i burmistrzem. Swoje trzy grosze wrzucił na sesji także przedstawiciel tajemniczego komitetu obrony Szczucina. Przewodnicząca Gimnazjalnej Rady Miejskiej Kamila Ślęczkowska poinformowała, iż radni młodzieżowi chcieliby współpracować z miejskimi radnymi dorosłymi. Realizują teraz projekt „Mój obywatel” , którego celem jest integracja młodzieży z osobami starszymi. Gimnazjalna Rada Miejska, złożona z uczniów gimnazjów w Szczucinie, Borkach i Radwanie (w wieku 13-15 lat) wystawi w Muzeum Drogownictwa sztukę teatralną na temat ludobójstwa na Wołyniu. Napisała ją sama Kamila Ślęczkowska wraz z koleżanką. Poniżej można zobaczyć wywiad z Przewodniczącą Gimnazjalnej Rady Miejskiej. Więcej napiszemy o tym w grudniowym numerze „Prawdę mówiąc”. W dalszej części sesji głos zabierali sołtysi. Jeden z nich zwrócił uwagę na konieczność zatrudnienia świetlicowych, by wiejskie obiekty nie świeciły pustkami. Radny Żurek pytał, ile ma czekać na odpowiedź od burmistrza, zaś Przewodniczący Rady Miejskiej Andrzej Gorzkowicz zauważył, iż z dokumentów wynika, że dyrektor Samorządowego Centrum Kultury i Bibliotek złożyła „fałszywe” oświadczenie majątkowe. Pytał, czy wstydzi się ona swych zarobków. Kazimierz Zimoń z Lubasza, reprezentant „Patriotycznego Ruchu Odrodzenia Gminy Szczucin”, skrytykował w ostrych słowach to, co dzieje się obecnie na terenie gminy Szczucin. Burmistrz Jan Sipior odpowiedział radnemu Gorzkowiczowi, iż używanie słowa „fałszowanie” jest nieadekwatne do sytuacji, gdyż dyrektorka SCKiB popełniła tylko błąd, wypełniając swe oświadczenie majątkowe, podobnie zresztą jak sam radny Gorzkowicz. Dyrektorka Samorządowego Centrum Kultury i Bibliotek oświadczyła, iż to nie koniec sprawy i nie pozwoli, by sugerowano, że jest oszustką. Być może sprawa znajdzie swój finał w sądzie. Na marginesie chcieliśmy dodać, iż jedna z obecnych na sali osób zwróciła się do redaktora „Prawdę mówiąc”, by „z niej zszedł”. O ile nam wiadomo, redaktor na tę osobę nie wychodził i - z tego co nam przyjamniej wiadomo - nie zamierza na nią wchodzić... Poniżej więcej zdjęć oraz dwa filmy z sesji.  
czytaj więcej...

(6 komentarzy)

Gdy mowa o najbardziej znanych postaciach XX wieku, wywodzących się z Powiśla Dąbrowskiego, najczęściej wymienia się nazwisko urodzonego w 1898 roku w Gręboszowie majora Henryka Sucharskiego. Warto przypomnieć jednak postać innego, wywodzącego się także z naszego regionu człowieka – Franciszka Mamuszkę. Nazwisko MAMUSZKA na Powiślu Dąbrowskim jest chyba najbardziej popularne w Maniowie, małej wsi w gminie Szczucin. To tutaj właśnie 4 lutego 1905 roku urodził się Franciszek Mamuszka, znany później nie tylko w Polsce krajoznawca, badacz dziejów Pomorza i kustosz Muzeum Pomorskiego w Gdańsku. Pochodził z chłopskiej rodziny. Jego ojcem był Antoni Mamuszka z Maniowa, matką Aniela z Pirogów. Pierwsze turystyczne eskapady młody Mamuszka odbywał do pobliskiej wsi Słupiec. Jego  krajoznawcze zainteresowania ukierunkowała nauczycielka i wychowawczyni Katarzyna Świątkówna, która zorganizowała dla jego klasy wycieczkę do Krakowa. Po latach Mamuszka wspominał, "że ta wycieczka zaowocowała głębszym zainteresowaniem się Krakowem…” W roku 1928 ukończył Seminarium Nauczycielskie w Tarnowie, a później Wyższy Kurs Nauczycielski Krakowie w zakresie polonistyki i historii. Był nauczycielem w szkołach naszego regionu. Pracując w szkołach powiatu tarnowskiego i brzeskiego, Mamuszka zetknął się z ks. Litwinem, który uczył go turystyki tatrzańskiej. W latach 1932-34 Mamuszka był działaczem paramilitarnej i sportowej organizacji „Strzelec”. W Siemiechowie (jako komendant „Strzelca”) założył teatr ludowy i zespół gimnastyczny. W roku 1933 pisał na łamach „Echa Tarnowa”. Propagował krajoznawstwo i turystykę. W czasie II wojny światowej mieszkał w Wojniczu i Tarnowie i uczestniczył w tajnym nauczaniu. Współpracował z Armią Krajową. Po wojnie najpierw pracował jako nauczyciel w Krakowie, a następnie w Gdańsku. W roku 1947 ożenił się z Marią Mańkowską i miał z nią córkę Bożenę. Był jednym z założycieli Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego, publikował na łamach m.in. „Dziennika Bałtyckiego”. W latach 70. pracował w Kuratorium Oświaty jako wizytator ds. turystyki i wczasów. Organizował schroniska młodzieżowe. Kierował działem naukowo-oświatowym Muzeum Pomorskiego w Gdańsku.   Franciszek Mamuszka był autorem literatury turystycznej dotyczącej Pomorza. Opublikował setki artykułów, przewodników, folderów, monografii historycznych, opracowywał mapy i plany miast, a łączny nakład przewodników o Gdańsku i okolicach jego autorstwa przekroczył dwa miliony egzemplarzy (w tym przekłady na języki obce). Opracowywał także scenariusze filmów oświatowych (Stary Gdańsk mówi, Wybrzeże Gdańskie). Zbiorowa praca Gdańsk - dzieje i kultura (1969), której był redaktorem i współautorem, otrzymała I nagrodę Polskiej Akademii Nauk. Mamuszka był również autorem prac historycznych z dziejów Polonii gdańskiej i sopockiej oraz dziejów Kaszubów, ponadto spisał wspomnienia rodzinne Opowieść o moim życiu i moich najbliższych. Franciszek Mamuszka zmarł 6 października 1995 w Gdańsku. Jego grób znajduje się na cmentarzu oliwskim. Sopoccy radni nazwali jego imieniem aleję w Parku Północnym. Także  jedna z ulic na gdańskich Kokoszkach za patrona ma Franciszka Mamuszkę. Przy ulicy Kościerskiej znajduje się kamień, upamiętniający syna ziemi szczucińskiej (patrz zdjęcie). Jako że za dwa lata (6 października 2015) obchodzić będziemy 20 rocznicę śmierci Franciszka Mamuszki, być może także władze Szczucina mogłyby w jakiś szczególny sposób uhonorować pośmiertnie tego zasłużonego i wywodzącego się z Powiśla człowieka?
czytaj więcej...

(1 komentarzy)

Swego czasu pisaliśmy już o tym, iż Szczucin to potęga w badmintonie, dzięki działającemu tu  klubowi „JUNIS", którego prezesem jest Krzysztof Bryk (równocześnie radny powiatowy). Młodzi zawodnicy UMKS „JUNIS"  mogą pochwalić się już znaczącymi sukcesami. Niedawno trenował ich prawdopodobnie najlepszy w Polsce trener w tej dziedzinie sportu Marian Stelter. Bardzo dobre wyniki osiągali np. tacy młodzi zawodnicy klubu, jak:  Karol Dulak, Dominika Szarek, Anna Chrabąszcz,  Agnieszka Kmiecik, Jan Łuszcz, Patryk Motyka, Anita Szajor, Joanna Kokoszka, Anna Korbaś czy Iwona Gładysz. Dodać także należy, iż w Mistrzostwach Polski Nauczycieli i Pracowników Oświaty w Badmintonie trenerka Anna Dulak w grze pojedynczej zdobyła 2-gie miejsce. W czasie wakacji przyjechał do Szczucina z dalekiego Koszalina znakomity trener klasy mistrzowskiej  Marian Stelter, który współpracuje z klubem JUNIS już od 20 lat. Prowadził on w Szczucinie przez dwa tygodnie treningi techniczne i kondycyjne. Młodzi zawodnicy ze Szczucina m.in. poprawiali swą szybkość. Nie wszyscy zapewne wiedzą, iż od roku 1992 badminton jest pełnoprawną konkurencją olimpijską. Jest to gra, w której liczy się czas reakcji, technika oraz kondycja fizyczna. Nazwa gry pochodzi od nazwy angielskiej posiadłości Badminton House, leżącej w hrabstwie Gloucestershire niedaleko Bristolu. To tam właśnie około roku 1870 odbył się pierwszy pokaz gry opartej na podbijaniu rakietką lotki wykonanej z korka i piór. Trzeba faktycznie docenić działalność szczucińskiego klubu, zwłaszcza to, iż jego działaczom udaje się sprowadzać do Szczucina tak znakomitego trenera, jakim jest Marian Stelter.
czytaj więcej...
Dzisiaj, w niedzielę, 20 października w Słupcu (gmina Szczucin) odbył się mecz pomiędzy miejscową drużyną oraz drugim zespołem z Olesna. Do przerwy Słupiec prowadził 1:0. W drugiej połowie piłkarze tej drużyny strzelili kolejne dwie bramki. Drugie Olesno poderwało się do walki, strzelając honorowego gola. Mecz zakończył się więc wynikiem 3:1. Trzeba dodać, że Olesno II miało okazję, by strzelić kolejne bramki. Mimo, że jest to druga drużyna, zasługuje na pewno na pochwałę. Bramki strzelili dla Słupca: Dawid Gadziała - dwie oraz Wiktor Suchoń, zaś dla Olesna II - Dawid Węgiel. Poniżej prezentujemy galerię zdjęć oraz relację filmową z tego meczu. Więcej napiszemy o nim w następnym, listopadowym numerze "Prawdę mówiąc".
czytaj więcej...

(1 komentarzy)